kasia_z
Grudniówka 06 Wrzesniowe mamy'08
Hej Kinga! Jak tam miesiąc miodowy? :-)
Sklep z ciuszkami dla dzieci to miłe zajęcie - mam nadzieję, że się uda
Co do sadystycznej ;-) metody - jak się wprowadza to trzeba być konsekwentnym, inaczej dziecko zakuma, że jak dłuuuugo płacze, to mama się łamie - co się może odbijać czkawką do wieku szkolnego ...
Ale wiecie, że jak odzwyczajałam od smoczka, to mi dłużej płakał. Mimo że na rękach był bujany, śpiewane kołysanki i ogólnie bardziej cokolwiek robiłam z nim. A tu nawet nie za długo i generalnie się ładnie sam uspokajał. Aż mnie to zdziwiło, że tak to działa.
A już jak się domyślacie łaził dookoła łóżka, wstawał, siadał itp rzeczy wyrabiał. Aż się położył i zasnął.
U nas pewnie problem był w tym, że jeden pokój z małym, to i zawsze na każdy kwęk lecieliśmy ratować... I tak z tym karmieniem mu się spodobało.
Mam nadzieję że zacznie jesc jak normalny bobas
W ogóle nie wiem, czemu on nie je tych obiadków z grudkami.
Ogólnie wszystko sobie gryzie, żuje i zjada (bułka, jabłko, a to twardsze niż te obiadki). Moze dlatego że nie lubi mięska i nie jest głodny tak generalnie? Jakaś to jest dla mnie abstrakcja...
Sklep z ciuszkami dla dzieci to miłe zajęcie - mam nadzieję, że się uda

Co do sadystycznej ;-) metody - jak się wprowadza to trzeba być konsekwentnym, inaczej dziecko zakuma, że jak dłuuuugo płacze, to mama się łamie - co się może odbijać czkawką do wieku szkolnego ...
Ale wiecie, że jak odzwyczajałam od smoczka, to mi dłużej płakał. Mimo że na rękach był bujany, śpiewane kołysanki i ogólnie bardziej cokolwiek robiłam z nim. A tu nawet nie za długo i generalnie się ładnie sam uspokajał. Aż mnie to zdziwiło, że tak to działa.
A już jak się domyślacie łaził dookoła łóżka, wstawał, siadał itp rzeczy wyrabiał. Aż się położył i zasnął.
U nas pewnie problem był w tym, że jeden pokój z małym, to i zawsze na każdy kwęk lecieliśmy ratować... I tak z tym karmieniem mu się spodobało.
Mam nadzieję że zacznie jesc jak normalny bobas

W ogóle nie wiem, czemu on nie je tych obiadków z grudkami.
Ogólnie wszystko sobie gryzie, żuje i zjada (bułka, jabłko, a to twardsze niż te obiadki). Moze dlatego że nie lubi mięska i nie jest głodny tak generalnie? Jakaś to jest dla mnie abstrakcja...

i jakos tak stopniowo zaczełam mu dawac coraz wieksze grudki i jakos juz idzie :-) tylko on nie lubi mocno gestego 
