My raniutko zaliczyliśmy zakupki i spacer , przyszliśmy do domku troche posprzątałam , o 12-tej Mikołaj poszedł spać to zrobiłam sobie kawkę wipijając ją przez 10 minut , następnie stwierdziłam , ze specjalnie nie mam nic do robienia , to położę się koło syna i poleżę - nawet nie wiem kiedy zasnęłam - właśnie się obudziłam
Pełna sił mogę leceć do Wiktorii na urodzinki - tak jak sobie umyśliłam zakupiłam jej wszystkie części HP - mam nadzieję , ze bedzie zadowolona
Moja babcia ( typowy moher ) też baaaardzo propisowska
aaaa i mam super sąsiadkę

nie ważne , czy lato , czy siarczysta zima - okno w kuchni ma zawsze szeroko otwarte , na parapecie stoi radio i domyślcie się co na okrągło leci

zimą spoko , bo tylko wychodząc na podwórze słychać , ale latem , kiedy sypia się przy otwartym oknie - tragedia
kurna , kobita ma z 90 lat i 3ma się jak nie jedna pięćdziesiątka - to samo z moją babką

ja to zawsze powtarzałam , ze złego diabli nie ruszają
pozdrawiam Was wszystkie i miłego słonecznego popołudnia życzę
