reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
hehe, lucky ;-) z tym optymizmem.. ;-) ale lubie te swoja ceche, nie pozwala mi sie bzdurami martwic zbyt dlugo.

syn mnie wkurza, fak :zawstydzona/y: spal dlugo, bawil sie grzecznie, potem znowu zasnal na ponad 1,5h i git. ale odkad wstal maruda na maksa. ani jesc nie chce, ani napic sie bulioniku na zdrowie, ani nic (napomkne, ze zjadl drugie sniadanie o 11.30 i w miedzyczasie nie podkarmialam go niczym). noszszszszsz fakkkkk. i steka co chwile. podlazi mi pod nogi i miauczy. dzizzzzzzzz.

taki dzien widac ma :-) na mame ;-) chyba w szoku jest, ze jestem z nim sama od rana :-) ostatnio jak chodze na zajecia to zostaje z nim moja mama lub D.
 
ale z nas domowe boginie :-D

Roniak, powiem ci, ze w tej ciazy cieszylam sie od pierwszego dnia tak "wszem i wobec". z Filipkiem krylam sie z ta radoscia do 3 miesiaca prawie (w 12tc powiedzielismy rodzicom), obawiajac sie tego czy owego. teraz jakos radosc przepelniala mnie bez reszty i bez czarnych mysli, i jakos nie umialam jej opanowac :-)
i na zle mi to nie wyszlo, choc w niektorych kwestiach jestem przesadna (w tej tez bylam, wlasnie).
i juz mam chetke ciuszki kupowac, choc z Filipkiem kupowalam po 7 mies dopiero, i to troche tylko.
gdybym tylko znala plec.. :rofl2:

brzydkie kolorki maja te nowe usmieszki..

Filip wlasnie wlozyl sobie 1/4 jablka do paszczy i lazi z tym, nie mogac wydac z siebie zadnego konkretnego dzwieku, a jaki zadowolony przy tym ;-) zatkalam dzieciaka, heheheheheh :-D

w ogole dzisiaj zaczelo byc widac mojego zebucha :-) bieleje troszku :-D
 
nie no zarazicie nas tym blogoslawionym stanem.piszecie o ciuszkach itp.
ach nie ulegne. jeszcze nie....
a Roni nic sie nie martw.dbaj o siebie i bedzie wsio ok.
a moj lazikuje przy stole.za bardzo go pilnowalam i rabnal sie i gdzies i w paszczy mial krew. jak go pilnuje z oddali to nic sie mu dzieje.taki aparat. a ja przewrazliwiona matka
 
moze po tych wyborach cos sie zmieni i nie beda wysylac ich tam.
poradzisz sobie co tam.jasiek juz bedzie smigla i sam sie zabawi.a dzieci razem ponoc latwiej sie wychowuje.niby przy drugim jest lzej:rofl2::eek::-D
 
Aenya uwielbiam twoje posty czytać :-D:-D:-D:tak::tak::tak: sa takie pełne optymizmu :-)
Zazdroszcze zaciązonym :-) jak sie laseczki czujecie wsie?

My własnie niedawno wróciliśmy z zakupów z młodym szukalam nieszczesnego kombinezonu ale jakos nic ciekawego nie znalazłam :crazy: mam nadzieje ze przed sniegami coś wybiorę :-D:-D
Jutro jedziemy do Wawy do CZD mam nadzieje ze to ostatnia wizyta staruszek odebrał dzisiaj samochód to zawiezie nas :-) nie bedzie trzeba pkp sie tłuc wiec jest super
 
reklama
Roni moje szczere gratulacje

mialam dzis bad dej... wsiadlam z kolezanka do autobusu ale przez wozek nie moglam podejsc do kasownika wiec podalam jej bile, skasowala mi 10-przejazdowke, nagle przyszedl kanar i okazalo sie ze moj bilet jest nieskasowany
i nie dekiel nie dal se wytlumaczyc, babki obok tlumaczyly mu ze widzialy jak moj bilet byl skasowany
i az mi sie plakac chce jak pomysle ze mam teraz bulic
*****
przeciez nie jestem oszutka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry