reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
dobranoc i bizony na noc ;-)

ps przed chwila nazarlam sie pierogow ruskich (mrozonki, polecam pierogi domowe ruskie z iglotexu :-p) :-D i zagryzlam mlekiem kakaowym takim wyciskanym z tubki :-D a na deser misie haribo :-D :-D :-D
ciekawe, skad te wzdecia :rolleyes:
 
Hehe pierwsza :-D

Roni, o fajnie tak blisko mieć gina - a jakby co zawsze masz gdzie podjechać się uspokoić ;-) W ogóle jakoś nie zakumałam że ty jesteś w Pryszczu i ci lekuchno daleko na Hallera :-D

Aenye niezły jadłospis :eek::-D

Ja sie już normalnie budzę o 5:30 z wyspania, chyba odespałam ciążę i po ciąży... :happy2:

Dita, olej tego męża, jak nie pasi, że coś oglądasz niech wkłada baranicę i myka do innego pokoju spać :wściekła/y: Albo stopery w uszy i czarne klapki na oczy. :wściekła/y:
 
druga ;-)

dzisiaj z poranna herbatka z cytryna ;-) i obralam sobie pomaranczke i 3 kiwi na sniadanko i wlasnie konsumuje moje witaminki au naturel :-D

kasia :-D
a z tym spaniem cos jest. ja co prawda dalej wiecznie spiaca, ale zauwazylam niepokojaca zmiane. chyba ta ciazowa bezsennosc, grrr, znowu. bo budze sie 2-3 razy w nocy i ciezko mi z powrotem zasnac..
w ciazy z Fiolkiem doszlo do tego, ze regularnie o 5 mialam pobudke, gonitwe mysli - przy czym nie moglam wstac, bo bolala mnie glowa z niewyspania itepe - i meczylam sie godzine, poltorej, zanim nie zasnelam z powrotem.
cos czuje, ze teraz tez sie zaczyna... brrr

pingwinku
- mam nadzieje, ze czytasz nas teraz :-) bo ja sie za trzy tygodnie do parisa wybieram i chcialabym w dzien wpasc i was odwiedzic.. daloby rade?
 
Hej, hej:-D

ja zaraz zacznę się pakować, brrrrrr:wściekła/y: muszę zabrać max. mało, ale się nie da:-p
Patrycja - no fajny jadłospis, hehehe:dry:
Ja już po kawusiach dwóch:-)
 
Witam,

okropna noc, niewyspanie wielkie, Miniemu zabki dokuczały całą nockę. Wyglądam jak zombi i takowoż sie czuję:baffled:.

Współczuję Ci Roni. Mdłości przebrzydły okropny czas:no:

Przeciąga się ciepłota u mnie w domu, bo instalacja coś nie gra.:dry:

Ech nie lubie dziś kawy, a strasznie jej potrzebuję:sad:
 
Luckymama, dawaj colę albo redbulla ;-)

Dziś mam w pracy luźny dzionek - ciągle 2h na coś czekam :happy2:

Roni, to ty nieźle długo sobie śpisz :sorry2: Współczuję mdłości ... Ja miałam okropniaste i juz się boję drugiej ciąży... :baffled:

Kate, współczuję pakowania, brrr...:dry:

Co do podróży za tydzień mój brat wybiera się na Maderę jako że jest pracownikiem roku. Jak patrzę na ten śnieg za oknem, to bym się też wybrała :-D
 
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeechhhhh
jak mi sie marzy taka Madera!..

my tez dzis wstalismy o 9 :-) fajnie :-)
Filip tez mial w nocy o 2.30 jakas jazde, cos chyba glodny byl, ale nie dalam, zeby sie nie przyzwyczail. nie wiem. na kolacje zjadl jak zwykle 250ml, wiec pewnie mial jakies chimery i zjadlby raptem 50ml. czasem tak ma dziwnie :shocked2:
ale ladnie zasnal w koncu i spal do 6.30 :-) wtedy mlesio i spanko do 9 :-) mniamusne te nocki, dzieki tobie, kasiu :-)
normalnie nie ma dnia, zebym nie blogoslawila decyzji o usamodzielnianiu Fiolka w zasypianiu :-) masz racje ze zmiana jakosci zycia - to niewiarygodne. ja normalnie mam teraz morze cierpliwosci w dzien i jakos mam wrazenie, ze kocham go trzy razy mocniej :sorry2: moze to glupie, ale tak czuje ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry