reklama

mamusie grudniowe:)

witam z rana!
czesc Joasia!;-)

Najlepiej urodzinki wyprawić w gronie rodzinnym bez kombinacji :tak:
I my właśnie tak robimy. Myślałam jeszcze o kinder party ale jednak zrezygnowaliśmy bo za dużo roboty, a przecież zaraz po ur Filipa świeta i ur męża.

U nas bedzie na początku ciacho tort i kawka... a potem jedzonko, zakąski, wódeczka itp posiedzimy sobie troche i koniec. Taką mam wizję:happy2: Najważniejsze aby wszystko wyszło dobrze:tak:

pozdrawiam!
 
reklama
a my robimy roczek w knajpie na 20 osob!
rodzina i znajomi!
wiem ze i tak wszysy przyjda z prezentami wiec glupio by mi bylo nic nie zrobic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pewnie wyjdzie drozej niz w domu ale pierdziele jak sobie pomysle o szykowaniu jedzenia a potem sprzataniu na tyle osob... brrrrrr
zreszta nie mialbym kiedy tego nawet zrobic!!
no i bedzie bardziej uroczyscie!! :-)

wypada w piatek ale robimy w sobote... bo wiadomo wszyscy pracuja a na 19 to bezsensu!!

Plumi ma sie lepiej chociaz dalej nie chce jesc... :-(
dalej taki osowialy ...
to chyba jednak nie byla trzydniowka bo goraczka przeszla a wysypki brak!! pewnie jakis wirus, cos ala grypa zoladkowa...
 
Kicia, w knajpie wcale nie wychodzi drożej, poza tym możesz negocjować sobie zniżki (my na chrzcie mieliśmy 10% od cen z menu, bo nie wybieraliśmy, tylko każdy zamawiał z karty). Też się zastanawialiśmy, ale 4 bobasy w wieku od 4 do 18 miesięcy trochę nie nadają się do knajpy, baliśmy się mega ryku. A tak będą sobie biegać po glebie i będą się bawić :)
Kate, ja jestem fanką jednego terminu, bo by mi 3 dni łazili brrr ;-) A tak kilka godzin i po sprawie.
Ja też jakiegoś wielkiego gotowania nie urządzam. Co prawda coś ugotuję, bo teście i prababcia jadą 200 km, więc będą głodni. Ale takie raczej np. naleśniki z czymś zapiekane, sałatki, coś co mało jest roboty :))
 
Kasia u nas coprawda tylko Plumek bedzie taki maly ale wybralismy knajpe z dywanem zeby tez mogl sie bawic na podlodze, sa tam zabawki no i sie nie pali!!!

Kasu dobrze ze jestes stanowcza, szkoda tylko ze ty tez cierpisz :-(
 
Dziewczyny...

Asia zdobyła II miejsce w szkole w zawodach pływackich
skoczyła do wody i spadł jej czepek, a ta zamiast łynac, to ratowała go:-D
i płyneła z nim w ręku
hehehehehe:-)
a jakby go zostawiła, to byłaby pierwsza
ale i tak SUPER!!!!!!!!!!!!

Kasia - no też bym tak wolała:tak: ale rodzinka pracuje wyjazdowo też /np. mój kuzyn jest prof. na UAM Poznań/ i bdą tak się zwlekac przez 3 dni...
 
hejo - ja też jestem za lokalem.
Póki co nie mam kasy na duże przyjęcia więc robimy kameralnie w domku, ale jakbym miała zapraszać kilkanaście osób - wybrałabym lokal.
W domu to jest męczarnia - gotowanie, pieczenie, sprzątanie, kelnerowanie a potem zmywanie i znowu sprzątanie. - super :dry::confused2:
 
Uuu WIELKIE GRATKI DLA ASI!!! Dobry motyw z ratowaniem czepka :-D
Brawo brawo :-):-)

Kicia, fajną masz knajpkę, u nas jakoś tak zbytnio nie ma miejsca jak jest fajne żarcie. Niepalenie występuje na szczęście. :sorry2:
U nas impreza prawie rodzinna, bo rodzina to będzie w mniejszości hehe. :-D
 
reklama
Kate - gratulacje!!!!! Brawo !!!!!
Ech, chciałabym mieć taka pasję... Lubię pływać, ale nigdy nie mam na to czasu - mamy w Bychawie fajny (podobno - bo nie byłam jeszcze) basen i jeszcze nie skorzystałam ....
Pogratuluj Asi!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry