reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Kasia fajowsko ze juz u siebie, bardzo sie ciesze

U nas dzien wielkiego pecha: najpierw auto moje "polskie" nie odpalilo z rana, potem oczywiscie musialam mala zapakowac do wozka w najgorsza ulewe i i isc zarejestrowac gaz z naszym volvo, doczlapalam sie i zapomnialam wziac karty pojazdu...wiec olalam sprawe poszlam po wyniki badan krwi co mi na jutro potrzebne do operacji i co? nie zrobili zagubili moja krew. dzwonie do kliniki a oni ze jak nie bede ich miec to mi nie zrobia w tym roku nosa. FAK. polecialam do godzinie 18tej ! do prywatnej przychodni i pobrali krew i w godzine byly wyniki. Cale szczescie ze w klinice zrobili wyjatek i moglam miec badania nie na czczo. Moja mama miala przyleciec z Wlocho 12tej aby mala sie do niej nieco przyzwyczaila...opznienie, w domu byla o 20tej FAK FAK. Mam dosyc dzisiejszego dnia. Brak mi slow aby napisac co mysle o naszej sluzbie zdrowia. Zmykam spac. Strasznie ciezko mi bylo usypiac mala z wiedza ze jutro nie powiem jej dzien dobry rano i znikne. Obudzi sie i przezyje szok.
Koniec biadolenia, do napisania najwczesniej w srode wieczorem...tyle mnie nie bedzie

PS Wszystkiego naj dla Natki...z wyprzedzeniem:-D
 
reklama
elo elo
pisze jeszcze z parisa :-) ale zaraz idziem na metrasa i na samolot.
suuuuuuuuuper sie zrelaksowalam i odzylam, matko, wsrod innych ludzi z innymi problemami :-D zaliczylam niemal wsio, co chcialam, oprocz randki ;-) z pingwinkiem (mater, jak ****.owo sie pisze na macu) i zakupow w lafajetach i printempsach. a tak to nawet moules jadlam :-D czyli malze, hihi.
o dziwo niemal zupelnie nie tesknie za malym :szok::blink::-D ani w ogole za trudami zycia. hyhy.
a ponoc mieszkanko cudnie wyszlo, od czwartku robimy podlogi :-) i tez bedziemy sie wprowadzac :-D

kisssy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry