reklama

mamusie grudniowe:)

Sarenko dzieki Bruno juz dobrze, szybko wyzdrowial:tak: a na basenie raj:-D
Roni Jasku super przystojniak!!!
Pinwinku sciskam nic sie nie boj bedzie ok:tak:
Aga nawet nie wiesz jak sie tego boje:baffled:
Nieistotku ja sie tego nie spodziewalam bo mialam zawsze proste zeby. a teraz na kontroli sie okazalo zedlatego mnie tak te osemki bola jak rosna bo za ciasno i wyjsc nie moga. wiec dziaslo rozetna i wygrzebia brrrrrrrrrrrrr a ty swoich nie wyrywasz?
 
reklama
Ja miałą jedną ósemkę do tej pory i jedną wyrwałam, bo zaczęłą się psuć a nie było sensu leczyć, bo rosła w poprzek szczęki i nie brała udziału w procesie żucia (jhehehe - fajnie brzmi ale to słowa dentysty).
Samo wyrwanie to pryszcz, bardziej bolało znieczulenie (hehe,brrr,nienawidze tej igły).
Co innego jak 8 rośnie krzywo lub wplątuje sie w korzenie 7 - tak ma mój A - teraz jednynie skierowanie do kliniki i usunięcie chirurgiczne;-):dry:
 
Odebrałam badania, koszmarne mam wyniki :szok::szok::szok:
Takich fatalnych to nie miałam w całej ciąży z Piotrusiem... a to początek i się pogarsza cały czas trwania ciąży... fak, nie mam wątroby :-(:-(
Jutro lekarz, trochę zeschizowałam, Darek też :-(:-(
 
No to wątroba nie za ciekawie wypadła.
ale nie martw się - pewnie to początek cholestazy, z która jak widzisz Piotrusia właściwie bez większych problemów donosiłaś i urodziłaś, twoja mama pewnie też cholestazę przy waszej dwójce miała, bo pisałas,że drapała się przy obojgu,a wtedy takich badań po prostu nie robiono...
Wiesz, naprawdę wydaje mi się,ze póki nie masz złych objawów - nie jest źle.
 
reklama
No z Piotrusiem max 170 było...
Pewnie cholestaza, jeszcze pewnie trzeba wykluczyć wirusa zapalenia wątroby i takie tam...mam nadzieje ze nie wrypia mnie do szpitala...

A do gina na 16:45
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry