reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
halo witam z rana.
nocka nie bardzo bo pyza katar zlapala i nie mogla odychac faktylko na troche miedzy dzieci poszla ( co prawda te angielskie dzieci to kazde z gilem do pasa a mamom nie przeszkadza)
ale nie myslalam ze tak od razu zlapie. A dzis babcia z dziadkiem przylatuja i panika bedzie ze dziecko chore.

Walentynki jakos mnie nie ruszaja...mialam plan na fajny wieczor jakis tydzien temu ale mi przeszlo no i M starych nie chce zostawiac...

Kicia zdrowka szczescia pomyslnosci.

Ilonka ja tez musze magnezik podkupic bo tez cos mnie dopada.
 
hej dziewczyny! wróciłam z miasta, byłam w sprawie pracy znowu.. może tym razem sie uda. Dzis walentynki, idziemy z mężem wieczorem na romantyczną kolacje przy świecach do restauracji:happy: muszę sie odpitolić dla mego lubego hee:-p
Byłam też umowic sie na balejaż u fryzjerki bo juz mam odrosty metrowe:eek:

kicia wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!:-) sto lat!
dita nieźle z tą datą 16go hehe

życzę wam miłego dnia walentego kochane laski!;-)
duużo miłości!
 
Hej hej wsio naj naj z okazji walewtynki.
Kicia wszystkiego najlepszego. To sie nazywa miec urodziny, zawsze romantyczne:-)!
Ja kaszelkiem moge zabijac. Juz mam zakwasy od kaszlu. Jestem niewyspana, oczy mam jak krolik. Na szczescie Majeranka wlasnie poszla sie dotleniac na dwor. Moge troche odpoczac. Bo juz z lazeniem przegina. Wczoraj ja z parapetu sciagalam. Stol to juz norma. A dzis wlazla na telewizor.:eek::baffled:.
Maja powodzenia z rodzinka.
Agaton najgorzej to zapic w srodku tygodnia. Wspolczuje serdecznie. Kup sobie magnez i wypij. Moze troche ci pomoze.
 
Nonek, to Majerana niezła aparatka :szok::szok::szok:
Mój jakoś ciągle słucha że "nie wolno" i nie lezie specjalnie... czekam kiedy się skończy ten błogi okres...
A w ogóle to zdrówka! Od czego ten kaszel?
Agaton - współczucia... zawsze potem dwa dni w plecy... :confused2::nerd:

Ja dziś jakoś się obijam w pracy, jeszcze z pół godzinki i mykam do domu. Kręcimy bekę z szefa - skakał na skakance syna i zerwał torebkę stawową... dwa tyg. zagipsowany i go nie ma. Po prostu zabiła go aktywność fizyczna :-D
 
reklama
Kasia to masz dobrego szefa! Ubaw rzeczywiscie, ale bidak i tak jest. 2 tyg w gipsie...
Ja jestem przeziebiona, najpierw koszmarny katar, teraz koszmarny kaszel.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry