reklama

mamusie grudniowe:)

Majerana po raz n-ty ma katar, a dzis zaczela kaszlec. Juz poprostu nie moge. Chce za wszelka cene uniknac 4 czy 5 antybiotyku.Wczesniej miala angine, zapalenie oskrzeli, jedna wielka niewiadoma. Chce ja przede wszystkim "odsluzowac" i "zdezynfekowac". Caly czas dostaje bioaron c, modle sie zeby zaczelo jakos ja wzmacniac. Teraz zapodalam jej sinecod.
 
reklama
to sie na wode daje wiec rozcienczone

faktycznie jesli tak choruje to moze zagadaj o ten berodual, powiedz ze nie chcesz kolejnego antybiotyku

lekarze generalnie staraja sie sluchac sugestii pacjento, jak nie zechcesz antybiotyku to raczej ci go nie przepisze

moja koleznak byla z corka w Szwecji i tam mala zachorowala(tu chodzi do zlobka i choruje non stop i wiecznie ja antbiotykami faszeruja), a tam przepisali jej lek rozszerzajacy oskrzela cos w typie berodualu0 i bylo o niebo lepiej

chorowac moze od tego ze starsza chodzi do przedszkola i rozne wirusy i inne swinstwa do domu wlecze

juz pisalam ze u nas to z byle powodu antybiotyki wypisuja, masakra, zreszta ten lekarz w Szwecji to samo stwierdzil:-p
 
Atol ja wiem,ze to Stonka przywleka rozne swinstwa z przedszkola.Ona nie choruje, bo sie uodpornila. Ale powiem szczerze, ze sobie poczytalam o tym beroudalu i mnie gesia skorka przeszla. To przy jakis chronicznych bronchitach, astmach sie stosuje.
Ja chyba zaczne od soli iwonickiej. Nieraz mnie sama postawila na nogi.
Wracam do pisania pracy. Kurfa nienawidze szkoly.
 
U nas na katar (ciągle ma) jakoś super w nocy pomaga Pulmex (do smarowania klatki piersiowej) - plus nawilżacz z inhalolem (ale też niekoniecznie bo i bez tego jest ok) i praktycznie śpi całą noc.

U nas ja jestem jakaś trefna w ciąży - nie mogę się drugi tydzień wyleczyć z kataru. Wczoraj poszliśmy na 2 godz na spacer do zoo (było generalnie ciepło dość i nie wiało) i... znowu gorzej... Wczoraj jakiś mega kaszel, dziś samopoczucie tragiczne od wirusa.. Piotruś to 100 razy lepiej znosi choroby niż ja.
Ostatni mój kaszlo- katar trwał 4 tygodnie, a ten nie wygląda jakby miał trwać mniej :dry:

A w zoo fajnie - co prawda zwierzaków mało, głównie dziki i lamy, ale co tam. Mały to już taki fajny, wszystkie zwierzaki nazywa swoją pierwszą literą of kors. Ale powtarza jak mówimy co to. Zupełnie inaczej niż z takim niemowlakiem, bo widać że już kuma :-) Nawet tygrysa rozpoznał sam (znaczy się "tyy" go nazwał)
 
piotrula zdolniacha :tak:
my tez chcielismy do zoo ale jakos nie chcialo mi sie ogladac tych polprzytomnych zwierzakow o tej porze

natomiast my dzisiaj rano mielismy znowu atak golego czlowieka kupy :cool2:

lozeczko wymagalo doglebnego czyszczenia, posciel powedrowala do pralki a delikwent nie obyl sie bez wanny
 
hehe - sugar:-D:-D:-D
kasia - na pocieszenie powiem, że wg prognoz pogody zima już nie wróci, ma być coraz cieplej, w marcu piękna wiosna, w kwietniu jeszcze cieplej a w maju nawet do 30 stopni:szok::-D. Tak wiec oby do wiosny - może jak nie będzie tych zmian temperatur, to w końcu choróbstwa się skończą:baffled:
 
reklama
a moje dziecko nie widzialo na oczy sniegu :(
tak to jest mieszkac w najcieplejszym rejonie

a tak wogole to popsul mi sie dzieciak
nie dosc ze codziennie wstaje po 3 razy w nocy i zaczynam nie wyrabiac
to jeszcze od 4 dni drze sie od 4 w nocy
dzis 3.20 wylazl z lozka i poszedl do pokoju
zabralam go do sypialni do swojego lozka i zasnal na 1.5 godziny a ja spalam na czuja by nie spadl z lozka
o 6 rano znow bunt fakin siet
od 8 marcin posiadzial z nim 1.5h a ja sie zdrzemnęłam ale i tak nie daje rady
rozpieprzone mam spanie maxa
nie wiem co zrobic by sie oduczyl wstawac w nocy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry