..aenye
Mama grudniowa'06
Roniaczku... ja cie tule i pocieszam :-( a z pogotowiem chyba standard, plus zasrany pech, ktory czasem dopada w najgorszym momencie.. strasznie mi przykro, pisz, wywnetrzaj sie i zaraz jakies rady pojda.. ode mnie to z tym slabo, bo sie na chorobskach slabo znam, szczegolnie takich ciezszych :-( buziam mocno!!
kasia, jeny, to sie nacierpieliscie faktycznie strasznie! alez wam wspolczuje, cala rodzina pokotem plus skaczacy Pitu
juz to widze
ale najwazniejsze, ze juz dochodzicie do siebie.. a ty szczegolnie, bidna ciezarowko :-(
a my stesknione tu za toba
ja tez w tej ciazy cos w ogole nieodporna jestem. co chwile cos, kaszel, katar, z goraczka i ogolnym rozlozeniem. a na maksa wk..wia mnie katar, co sie go nie moge od poltora gdzies miecha pozbyc.. no szlag. co przejdzie, to zaraz wraca. mam juz dosc, bo wiecznie nos zapchany i mi sie na smak rzuca, nic mi nie smakuje, BRRR GRRR !!!!!
ktos ma jakis pomysl, jak sie scierwa pozbyc?? jak ja mam rodzic z takim nosem?? przeciez sie udusze
a moze ja sie jakiejs pieprzonej alergii nabawilam na cos? moze cos w tym mieszkaniu jest syfne?? bo glutow mam mase, ciagle przezroczyste..
kasia, jeny, to sie nacierpieliscie faktycznie strasznie! alez wam wspolczuje, cala rodzina pokotem plus skaczacy Pitu
juz to widze
ale najwazniejsze, ze juz dochodzicie do siebie.. a ty szczegolnie, bidna ciezarowko :-(a my stesknione tu za toba

ja tez w tej ciazy cos w ogole nieodporna jestem. co chwile cos, kaszel, katar, z goraczka i ogolnym rozlozeniem. a na maksa wk..wia mnie katar, co sie go nie moge od poltora gdzies miecha pozbyc.. no szlag. co przejdzie, to zaraz wraca. mam juz dosc, bo wiecznie nos zapchany i mi sie na smak rzuca, nic mi nie smakuje, BRRR GRRR !!!!!
ktos ma jakis pomysl, jak sie scierwa pozbyc?? jak ja mam rodzic z takim nosem?? przeciez sie udusze
a moze ja sie jakiejs pieprzonej alergii nabawilam na cos? moze cos w tym mieszkaniu jest syfne?? bo glutow mam mase, ciagle przezroczyste..

)