reklama

mamusie grudniowe:)

jak nie pracuję , to ciągle z Mikołajem urzędujemy na dworzu - nie da rady go utrzymać w domu - już nawet posiłki zaczynamy jeść na świeżym powietrzu :dry:
a jak jestem w pracy to czasem nawet do toalety nie mam czasu się wyrwać - kierat normalnie ! :baffled:
na szczęście czasem jeszcze moje dziecko śpi i mam chwile dla siebie :-) tak jak teraz

u nas jak zwykle dobrze - zdrowi , co najważniejsze !
 
reklama
hej! Ja z ranca bylam z synkiem na spacerze siedzielismy do 12:-) teraz jestesmy juz po obiedzie i zaraz znowu wychodzimy na dwor bo Filip chodzi juz z butami i woła dadada:-) cały dzien na dworze najlepiej! no ale jak taka pogoda sliczna to aż sie chce!
ja tez juz sandały kupuje w tygodniu dla Filipa bo jest bardzo ciepło.

pozdrawiam!
 
a u nas buuuuuuu, chyba znowu choroba się zaczyna, katar ma cały czas ale doszło czerwone gardło i kaszelek + oczko tzn ropieje i troszku podpuchnięte byłam rano u lekarza i podobno u nas taki wirus panuje ładuje się w spojówkę i siedzi tam 3 dni, u nas drugi dzień oby jutro było lepiej,.......
poszłam do przychodni, bo koniec miesiąca i prywatnie nie za bardzo pasuje wydać 60 zł , a że nie było naszej pani dr To pszłam do innej gadała jak katarynka mało co zrozumiałam wróce po pracy do domku to przeanalizuję recepty i zapiski... znowu dała zyrtex nie wiem czy jest sens dawać.....i inne jeszcze takie których nie dawałam

.......a i co jeszcze mówiła .....ze jest świeżo po szkoleniu i obowiązkowo wit D3 do 18 roku życia, przepisała kolejną dawke, tytlko to jakoś inaczej się nazywa napiszę jutro:sorry2:


a jutro z rana idę ze sobą też mnie coś bierze.......+ inne dolegliwoości, coraz większe mam przekonanie że te ciążowe leki nabroiły troszkę w moim organiźmie.


Sara a jak dzisiaj się czujesz?
Lucky śliczna mała masz jeszcze jedno miejsce obok rycerzy i księżniczki, może jeszcze kiedyś jedna królewna będzie;-)
 
A ,my dzis zaly dzin firmowe sprawy zalatwialismy.

A jutro rano z Pyza do lekarza bo nadal troszke kaszle a do tego ten jej dziwny katar...jakby w nosku sucho i tylko czasem po nawilzeniu jakies skrzepniete z krwia gilki wyciagam ale bardzo malo.

Anita milo Cie widziec.Ucaluj Mikusia.
 
maja jaka firme zakladacie, o ile chcesz napisac, a moze juz pisalas :sorry2:

ja jestem psychicznie wykonczona, Hanka ma znow nasilenie buntu i niesluchania sie

ale byla mega awnatura przy kapieli i potem, zreszta caly dzien byla nieznosna i wreszcie nie wytrzymalam :dry:

najbardziej mnie martwi ze jak jej przejdzie bunt dwulatka to sie Helenie zacznie, a juz powoli zaczyna fikac glon jeden:dry::dry:


no nic, z przyjemniejszych rzeczy, to wyciagnelam letnie rzeczy dziewczynom i okazalo sie ze mam ich tak duzo, ze wlsciwie nie musialm kupowac nic, ale juz oczywicie zakupy zrobione:-p

nie wiem tylko gdzie to wszystko trzymac bede, oj przydaloby sie wieksze mieszkanie:blink:

w zwiazku z tym tak jakos zmienia mi sie z tym trzecim dzieckiem, chyba ze uda nam sie zmienic mieszkanie na wieksze:-p
 
hejo :-)

my dzis dosc aktywnie, mlody troche pohasal po dworzu, a przy okazji my zalatwilismy wszystkie sprawy z mieszkaniem - ostatecznie, uffff, juz mamy wsio z glowy, energi, srergi i administracje.

wkurwilam sie za to z deka na kolesia z allegro, bo miesiac juz minal, odkad zaplacilam za body i do dzisiaj zero kontaktu, body nie ma :dry: a ma same pozytywy, nawet z dzisiaj jakis. grrrr. fakt, ze to tylko 9zl nic nie zmienia ;-)

atol, ja juz nie mam gdzie kitrac ciuszkow po Filipie! zarosniemy normalnie tymi ciuchami! mam cale trzy duze szafki zajete :nerd: masakra jakas

i tez musze kupic jakies niu buty dla mlodego, przed porodem musze sie wyrobic, heh :-D
 
ja mam dla Hanki troche lzejsze buty, kupilam jej na swieta takie bardziej eleganckie, ale i tak sa za gorace na upaly

mam zamiar kupic crocsy, jak Helenie, bo jeczy ze tez takie chce, ale to musze sie wybrac do arkadi, a to kawal drogi od nas i cala wyprawa:sorry2:

kupilsmy dziewczynom lozko pietrowe, takie skladane z dwoch pojedynczych

jak na razie zlozone jest jedno i spi na nim Hanka

troche sie boje skladac tego drugiego, bo nie wiem czy helena nie bedzie sie tam pchac na gore i sie nie zwali:dry:

z drugiej strony w tym mega wielkim pokoju, jak postawilismy lozko normlanych rozmiarow to lozko Heleny ledwo wchodzi i stoi beznadziejnie:baffled::crazy:

juz sam nie wiem co zrobic

chyba trzeba bedzi wytrzymac z taka prowizorka zpol roku:szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry