e, nuda.

cos sie tam kreci, ale nie wiem, co i czy to w ogole to.
i strasznie, strasznie sie wk..wilam. az nie moge z nerwow normalnie :-(
moj malz wraca do domu i miauczy, ze sie choojowo czuje, ze ma tego rota, bo juz od rana kilka razy w kiblu i dreszcze, itp..
no choooj by bombki strzelil, nie mial kiedy sie kur.wa rozchorowac..!?? zawsze mi jakis numer wywinie...
i w ogole zla na niego jestem, bo od rana, jak mu napisalam, ze zle sie czuje itepe, ze moze sie juz niedlugo zaczac, cala w nerwach, to stwierdzil 'oka, co ma byc to bedzie, ale poszukaj mi tych materialow na necie, o ktore prosilem wczoraj'.. i kur.wa nic, nawet jednego esemesa z zapytaniem, jak sie czuje!
kur.WA! KU.RWA! KU.RWA!!!
az mi sie kur.wa ryczec chce :-(
z tym rota to go nawet nie wpuszcza na ****.na sale..
mam ochote komus wykur.wic z laczka, przysiegam!!!
moja mama tez w ogole bez nerwow, od rana, odkad jej powiedzialam, ze mi dziwnie, liczac, ze moze przyjedzie zaaferowana itp, stwierdzila, dobra, jestem pod telefonem jakby co. i chooj, tez ma mnie w dupie.
rycze juz jak glupia.
kur.wa, je.bany swiat.
mam nadzieje, ze jednak dzis nie urodze, bo sie chyba powiesze :-( bez D na sali, z takim wk.urwem ogolnym..
i jeszcze ledwo co Filip wyzdrowial.. a mialby pojechac do moich rodzicow, u ktorych moja siostra tez jest, a ona tez ma ******go rota (swoja droga tez choojowo, bo wlasnie zdaje mature z polskiego ustnego.. 39,5st, rzyganie, sranie.. bidulka!)
nie, no ogolnie dola zalapalam jak nie wiem.. :-( :-( :-( i sie na D skupilo, hehe.. :-(






