No to w szkole rodzenia:
mam najmniejszy brzuszek, mimo, że jestem najwyżej w ciąży z pań tam obecnych

połozna bardzo miła, sympatyczna i cierpliwa. my jesteśmy zwolnieni z zajęć dot. opieki nad noworodkiem, itp.
mamy tylko chodzić na zajęcia z porodu... celem przypomnienia.
wczoraj była I i II faza pierwszego okresu porodu - czyli jak oddychać... było bardzo fajnie.
oddychanie do przepony, długie wdechy na początku i krótkie, szybkie wdechy w momencie szczytu skurczu i rozluźnienie... paręćwiczeń na napinanie mięśni krocza i pośladków... i relax, relax, relax...
było fajnie, za tydzień mój M się ze mną wybierze, bo wczoraj nie mógł

ale i tak nie było ćwiczeń z partnerem...
a wczoraj to się działo wieczorkiem... mhhhhmmmm
P.S.
Czarna czekamy na relacje dot. rozwiązania spraw tzw. intymnych z mężem - co i jak? bo ja cały czas trzymam kciuki i nie wiem czy można już puścić?
