Ja lubie sobie czasem meczyk obejżeć, ale dzisiaj nie mam na to ochoty.
Mój m wyjechał daleko i jestem smutna.
Ja jeszcze nie puszczałam muzyki maluszkowi, ale mam taka płytkę od Pampersa....tutaj u mnie jak się kobieta mama zapisuje na poród w szpitalu dostaje prezenty różne....w tym mam muzyczke dla bąbelka w brzuchu...:-) Ale podobno najlepiej działa nasz głos, albo tatusia. Jak synek znajomego bardzo krzyczał zaraz po urodzeniu i on sie do niego odezwał od razu sie uspokoił:-)