reklama

mamusie grudniowe:)

hej :wściekła/y: mam bluesa o 4 nad ranem, fakinszit
Filipek rzyga, moj bidulek maly
czegos sie nazarli w przedszkolu, bo Amelcia tez
cholera pieprzona jasna!!
i oczywiscie nie mowie, moj kapusniak w calosci niemal wychodzi, niestrawiony
choleraaaaaaaaaa

drugi raz w zyciu rzyga, wczesniej ten rota, teraz to dziwne, bo nawet nie smierdzi nic? normalnie niestrawione zarcie? dziwne..

no nic, poki co piore posciel, Filipek oglada mumu i czekamy na rozwoj sytuacji..

no ale powiedzcie same, czy to nie jest jakis je.bany pech?! nigdy nic, a tu nagle w noc przed moimi pierwszymi od dwoch lat zajeciami!? zeby byl wiekszy hardcore!?

pierdziele to!
 
reklama
aenye maskara:baffled:

zdrowka duzo zycze

zawsze tak jest ze jak sie pierniczy to na maksa i w najmniej odpowiednim momencie:dry:

dla mnie najgorsza trauma jak dziecko wymiotuje, nienawidze tego brrrrrr

i znow pogoda syf, a my dzis pierwszy wolny weekend razem w tym miesiacu:sorry2:

coz moze po buty zimowe dla dziewczyn skoczymy

pozdrawiam
 
spoko ;-) poszlam spac o 4.40, wiec pojade na trzecie zajecia dopiero. dupa.
przynajmniej mam szanse wysiedzenia do konca ;-) bo czarno widzialam siedzenie 12h na d ;-)

atol, dla mnie rzyganie to tez najgorszy dramat, ale wczoraj w sumie jakos lajtowo wyszlo. dwa razy mocno chlusnal i tyle, raz tylko na koldre, a raz na kafelki, wiec nawet duzo sprzatania nie bylo. ufffff.
za to boje sie cos mu dac do zarcia. wyglada, ze dobrze sie czuje, no i glodny. kaszke moge mu dac? zawsze rano kaszke zjada :dry:

pingwinek
, jak sie czujesz? zaczynamy pressing ;-)
 
Halo

Oj Aenye bidulko wspolczuje.
Ja bym nie dawala nic mlecznego bo w sumie nie wiadomo jeszcze czy to jednorazowe.
Duzo zdrowka zycze i cierpliwosci na zajeciach.

My tez weekend z tatusiem mamy. Musimy na jakies zakupy dzieciowe wyskoczyc i odwiedzic noworodeczka w domku:)

Pyza cos slabo mi spi ostatnio. Przerazliwie krzyczy przez sen jakby cos zlego jej sie snilo i zawsze konczy sie tak ze zostaje u niej w lozku. Wogole jakas niespokojna ostatnio. Moze trojki wreszcie sie pojawia?

Pingwinku i jak?????
 
hej kochane
Kasiu, Kamilka graulacje! duzo zdrowka dla dzieciaczkow i dzielnych mamus!:-)
Lucky skarbie nie denerwuj sie, Lil musi tak reagowac na przedszkole, szkoda tylko ze na Dominisiu sie to odbija:-(
Sugar zdrowka dla Ignasia:tak:
Pingwinek do dziela!

U nas ok, w czwartek zaczelam prace nad rekawem dla klijenta D.- ja robie jedna reke D. druga;-); 3 godziny dzialalam pod czujnym okiem D:-p, w przyszlym tyg nastepne posiedzenie; wczoraj caly dzien spedzilam nad ryba koi, paluch w prawej rece odpada mi od trzymania maszynki:dry:
dzis dzien sprzatania zeby jutro byl luzik, w czwartek jedziemy do Londynu na Konwencje :laugh2:
Brunio na szczescie zdrowy, czasem zachyrla i zatyka mu sie nosek ale sporadycznie, chumorek mu dopisuje, apetyt tez:tak:
nic lece, ladan pogoda, trzeba sie uwinac szybko ze sprzataniem i idziemy do parku:-)
 
kasu - brawo!
aenye - jak ja chodziłam na zajęcia to Ala miała skończony 1 miesiąc, tez musiałam ściągać i wylewać mleko na przerwach, też siedziałam po 12 godzin, spoko, dasz radę i wyrwiesz się z domciu na trochę - tylko na dobre ci to wyjdzie. A z Fiolkiem D da sobie radę. Kto powiedział,że jak dziecko chore to musi być przy nim mama? Dobrze jak jest, ale tata spokojnie ją zastąpi na kilka godzin;-)
pingwinek, spokojnie, jak juz czop odszedł ,to naprawde kwestia kilku godzin, max 2 dni:tak:

Dziewczyny ws Istebnej - zgłosić się na odpowiedni wątek i to szybko!!!
 
Aenye raju no potwornie. U nas było tak z D. Ni stąd ni zowąd i rigoletto. Potem nic. Kasza rano ok weszła. Mam nadzieje ze to jednorazowe u Filipa. Jezu ściskam Was oboje ludki kochane:-). Na zajęciach się nie matrw, Dita ma rację ze dziecko z tatą to tez pod świetną opieką:-)

Pingwinku nie stresuj się, póki co odpoczywaj ile sie da, najlepiej z małzem z wyrku;-):-)

Kasu kochana ja Cie gratuluję z całego serducha!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Super!!!:happy:
A najważniejsze dla mnie to to ześ szcześliwa!!!;-):-)

Dzis moje oba chłopaki jakby po rechabilitacji psychofizycznej i delikatnie grzeczniejsi. Chyba musze na nich czesciej narzekac:-p:laugh2:

No i Motyl jak wczoraj zasnęła o 8 to sie obudziła 7,15 rano:rofl2: Cuuuudnie.
D obudził sie tylko 2 razy na picie i oczyszczanie nochala:-)
 
Kasu nawet nie wiesz, jaka ja jestem szczęśliwa czytając o Twoim szczęściu:tak: SUPER!!!:-)

Lucky... no moetoda dość trudna, bo wymaga i cierpliwości i konsekwencji... ale wystarczy kilka dni i powinno być dobrze:tak:
a serio krzyk i zdenerwowania nic nie daje:no: a nawet jest coraz gorzej:baffled:

Oto Maciuś:-D


Oto Maja


WITAJCIE NA ŚWIECIE BĄBELKI KOCHANE
 
reklama
Pingwinek... :-D:-D:-D trzymamy kciuki i dawaj znaki:tak::tak::tak:

Patrycja no strasznie współczuję... dawaj tylko wodę i soczek z marchwii... no i może kleik ryżowy zrób na rosołku? może pomoże?
uściski
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry