reklama

mamusie grudniowe:)

hej hej

PINGWINKU, TRZYMAM MOCNO KCIUKI!!!!! MOZE JUZ PO WSZYSTKIM..??? :-) :-D BUZIAKI!


u nas ok, dzieciaki jak nowonarodzone :-) Maksiu dzis dal mi piknie pospac, dopiero o 4.40 pierwsza pobudka!! oslabiony byl widac mocno, bidaczek ;-)

co do wczoraj to nie stracilam glowy dlatego tylko, ze wiedzialam, ze to rota (no bo 3 dziecie juz). i ze ta sinosc, drgawki to od temp. - telepki z zimna, mimo okrycia kocem welnianym. a slaby stad, ze mu niedobrze. ale serce mi naprawde pekalo :-( bidulek malenki.. :-(

laski, dzsiaj potrzebuje pomocy ;-)
wczoraj Filip dorwal moja fiszbine (skad! glupota matki nie zna granic) i oczywiscie musial idealnie sie w nia wpasowac uchem. znaczy sie nadzial sie na nia. nie bardzo gleboko, nie widzialam, ale nic mu tam nie utkwilo, bo przylazl z nia w rece, zaplakany. troche ryczal, trzymajac sie za ucho, ale potem caly dzien nic juz nie bylo i myslalam, ze to taki tam urazik. a tu dzisiaj budzi sie z zakrwawionym uchem, wsio w srodku, az na przescieradle plamy z krwi. umylam, ale nie widze rany. co robic??? co to moze byc? wczoraj nic nie krwawilo, podczas drzemki w dzien tez.. mozliwe, ze to sie moze babrac teraz dopiero??
 
reklama
jeju Aenye no masz sie:sorry2: I jedźkaj lepiej na pogotowie. Niech sprawdzą. Bezpieczniej tak. Ech a wykłady dzis tez mialy być? Ściskam.

Pingwinku oby juz po! Ściskam i mocno trzymam kciuki za Sarenkę:-)I Ślij ślij wiadomości;-) Bo my tu czekamy.

Kurka no i po ciążach:-p Kto nastepny???:rofl2::happy:
 
prosza mnie nie straszyc! to ma byc zwykly uraz, skory najlepiej :nerd: na pgootowie pojade po poludniu.

lucky, no pewno, ze mialy byc ;-) bosze, no po prostu mam pecha. nigdy nie skoncze tych studiow. :crazy: :-D

musze dzis pochwalic sie mlodszym jeszcze ;-) normalnie sie czolga mlokos! podciaga sie na rekach do przodu i odpycha do tylu nozkami. obkreca sie tez juz i przewalanki uprawia, takze dzis np znalazlam go metr od maty ;-)
 
Halo halo
Aenye wspolczuje.Jedz na pogotowie bo z uszami nie ma zartow.
Ja sie ciesze ze na poczatku ciazy skonczylam studia bo pozniej napewno by mi sie nie udalo.

My podobnie jak atol caly dzien wczoraj zakupowalismy. Kupilam kiecke na wesele nawet fajna. Ale dla Pyzy bajer kurtke dwustronna wyczailismy. W wolnej chwili wkleje foty...megaszpanerska hehe. Tatusiowi sie spodobala. Buty tez dla malej kupione i troche spodni , bluzek i sweterek bo glon ze wszystkiego wyrosl.
Wieczorem na piwko do znajomych wpadlismy...milutko bylo.

Dzieki dziewczyny za rady w sprawie spania przy lampce. Od dzis zastosuje i mam nadzieje ze pomoze.
 
hejo.

aenye - horror z MAksiem, podziwiam za zimną krew, oby szybciutko przeszło. A z Fifkiem na pogotowie, koniecznie trzeba sprawdzić czy nie przebił błony. Spokojnie - nie takie rzeczy się leczy, ale sprawdzić koniecznie trzeba

pingwinek - trzymam moooocno kciuki!!!!
 
Kurcze Marasa ucho boli. A w czwartek rano lecimy.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Jak bylismy ostatnio w PL byl u laryngologa i kazala mu jakis ziolowy lek brac bo delikatny stan zapalny w uchu mial. Ale ten jak zwykle bral ze dwa dni bo go nic nie bolalo i przestal. A teraz jeszcze mowi ze to przeze mnie bo ja mu nie zostawilam lekow na wierzchu nosz kur....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Dwoje dzieci w domu mam.
A Teraz marudzi bo go boli.
 
A ja jestem w szoku dzis. Na naszych oczach pociag zwinal auto na przejezdzie kolejowym. Auto z kierowca spalilo sie doszczetnie. Normalnie smierc na naszych oczach. Jest mi niedobrze z wrazenia. Pociag ciagnal auto kilkaset metrow. Macieja tam byl na miejscu przy aucie jako dziennikarz. Widzial wszystko z bliska.
 
reklama
o kurcze, nonek - właśnie słuchałam w radio o tym wypadku:szok::szok::szok:....
trzymaj się, wiem, ze to straszne przeżycie....

aenye - no i jak?????

Maja - a co ty się przejmujesz? Najwyzej poleci z bolącym uchem;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry