reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
maja sprobuj jej zostawiac lampke na noc, dzieci w tym wieku maja mega wyobraznie i po prostu sie boja, moj tez tak mial i lampka pomogla

kasu gratuluje!! jak bedziesz to sie do ciebie zglosze ;-)

aenye wspolczuje malemu i Tobie, okropne to

ja wlasnie sie dowiedzialam ze moja przyjaciolka jest w ciazy, ma juz 6l synka- suuper
jade dzisiaj na panienski do mojej przyj z liceum
 
Maja u nas lapmpka pomogla, a wczoraj Mercunia sie obudzila z krzykiem w nocy i pokazywala na poduszke,wiec ewidentnie sie czegos przestraszyla gdy otworzyla oczka w nocy. Wyobraznia dziala u naszych maluszkow.

Sliczne maluszki, Maja tez mi sie wydaje do Kamili podobna jak nic.
 
Kasiu Kamilko wielkie gratulacje!!!Cudne macie dzieciaczki!
Bomble witamy po drugiej stronie brzucha :-)

Olus moze porozmawiaj z pania w przedszkolu o tym chlopcu co ma na Luckiego taki zly wplyw. niech go bardziej pilnuja, nie pozwalaja na takie zachowanie, zeby inne dzieci sie nie uczyly.
Lucky to duzy i madry chlopczyk wszystko rozumie, wiec trzeba mu tlumaczyc. jednak jak to nie pomaga to moze jakas kara? nie wiem brak telewizji czy cos tam? sciskam

Aenye jak Fifi?

Kasu super, gratki!! ale bedziesz miec fajny fach w rekach :)

u nas bidulek tez strasznie markotny, ma 37,7. strasznie sie boje bo zrobilo mu sie zimno na ustkach , a ostatnim razem skonczylo sie to zapaleniem jamy ustnej i straaaasznei cierpial przez dlugi czas :-( mam nadzieje ze to nie to tylko jakies przeziebienie...

pzodrawiam
 
kicia, a co to zimno na ustkach?

dziewczyny, masakra.. jestem juz w domu od 3h, D bil na alarm, bo Masio odlatywal normalnie... tak chlustalo z niego ze szok.. wracalam jak na erce normalnie z palpitacjami.. patrze, a malenstwo moje sine, w drgawkach, nieprzytomne niemal, lejace sie przez rece, bialka uciekajace i takie tam..! macie pojecie, jaki stres!?? dalam mu cycusia, napil sie pare lykow i az sie wil wymiotujac.. az noskiem mu szlo!.. i plakal przerazliwie.. :-( :-( :-( myslalam, ze odjade na zawal! ale po niedlugiej chwili mu sie poprawilo!!
byla lekarka, nie jest odwodniony, juz ma lepsze samopoczucie i humorek, odzyskal kolorki i smieje sie, wiec mam dziecie z powrotem :-) ale skierowanie do szpitala mamy i mamy jechac, jak jeszcze wiecej niz raz bedzie wymiotowal.

ogolnie dramat :crazy: pieprzone rotawirusy!!! bo Ami tez rzygusiala w nocy, na szczescie chyba jednodniowe scierwo, bo oboje z Fiolem juz sie cudnie czuja :-) no i Masio wlasnie zasnal spokojnie, uffff... :tak:

a Macius podobny do Kasi!!! serio! przynajmniej bardziej niz do Darka! :-D tak wiec sie podzielily dzieciaki :-)

a Majusia cala mama, tez tak mysle :-D przeslodkie babelki!!!!!
 
Jezu Aenye dramat przezylas!!! Okropne! Całe szczescie ze Masio juz lepiej. Raju az sie boje o Motylka. Ona taka malunka!
Chyba ja zaszczepie na te rotawirusy!
Ja bym zwariowala gdyby jej cos takiego sie dzialo.
Domis dzis zwymiotowal przed snem ale to przez wpychanie łapek do dzioba i badaniu nowych zębów. Przebiły sie górne trójki. Nareszcie.

A no i tak samo myślałam dziś o naszych bliźniakach, że Kasia urodzila sobie wreszcie dziecie do siebie podobne bo Piotrula cały Darkowy, a Maja to Kamilowa mocno. I od razu widac ze to chłopiec a to dziewunia:happy: Ściskam maluszki i ich mamy jeszcze raz:-)

Kiciu nie chce na razie poki co dymu robic. Najpierw z moim bajkopisarzem sie dogadam a potem zobzczymy;-) Dzis juz kiedy poswiecilam mu max czasu tylko dla niego jest lepiej. A Domis jakos szczesliwszy ze ładnie z Lilem sie bawi, a ten na niego sie nie rzuca z łapami do zabierania zabawek - jakichkolwiek. D tylko namiętnie zabiera Motylkowi gryzaka i daje Lucjanowi, a L oddaje go M. Normalnie czasem śmiesznie to wygląda:-D
 
aenye masakra normalnie :szok::szok:

mam nadzieje ze sytuacja opanowana:sorry2:

a my wczoraj rundka po sklepach, dwie pary butow zimowych kupione, rajstopy dla Hanki i skrzydelka z rozdzkami dla obydwu:-p

jak zobaczyly te skrzydla w h&m ie to wyjsc nie chcialy, na szczescie Hanka nie przykukala spodniczki baletnicy, bo pewnie tez by dym byl:sorry2:

wkleje potem sesje ze skrzydlami:-D

w kazdym razie jestem lzejsza o kupe kasy:dry:i znow nic dla siebie:dry::dry:

no nic, w nastepna niedziele dzieci zostawiamy u cioci i smigamy my sami na zkupy to moze wreszcie sie obkupie:laugh2:

a dzis mielismy jechac na wyscigi konne bo tam jakas impreza rodzinna, ale pogoda znow syf i nie wiem czy ciagnac trole zaflukane na ta pogode czy nie:confused::confused:

pozdrawiam i zajrze jeszcze sprawdic co u pingwinka:rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry