hehe :-) ja z jednym siedze ;-) bo Fiolek w zlobku. a ze mi lazikuje Masik po calym domu (znaczy kursuje miedzy dziecinnym a salonem), to mam spokoj ;-) bo po drodze mnostwo ciekawych rzeczy znajduje, np siatka zajmuje go nawet na 30min ;-) i w ogole odkryl taka farme-pianinko (w domku rozne zwierzatka wydaja rozne odglosy, jak sie nacisnie) i molestuje je niewiarygodnie ;-)
podziwiam Maciusia, super sie rozwija babel, juz przekretaski! :-) ja mam to samo z moimi, wydaje mi sie, ze Fiol w Masia wieku byl straaasznym gulonem w porownaniu do brata ;-) nie wiem, czy naprawde tak bylo, czy mi sie tylko wydaje ;-)