reklama

mamusie grudniowe:)

Nieistotna, to wszystko przedszkole :crazy: ech, ale odchoruje i sie uodporni, mam nadzieje. strasznie zaluje tylko, ze Masia nie zaszczepilam na rota :-( chyba juz za pozno teraz, co?

a co do przygody Filipka z wloskiem, myslisz, ze to od tego rzygal?? jeju, ja mysle, ze i moj Fiol, a Masio tym bardziej, polknal juz pelno wlosow z dywanu np (Masio ma etap lizania wszystkiego, podloga, koncowki dywanu rulezz), a jakos nic im nie bylo.. wlos ze szczoteczki w kupie by wylazl.. moze sie czyms innym strul, albo tez rota??

u mnie Fiol ozdrowiawszy, szaleja z Amelka z okazji niepojscia do zlobka ;-) roznosza chate cioci na razie, bo Masio spi (uwaga, pierwszy raz od 3 dni u siebie w wyrku :-D nie wiem, co go ogarnelo, ze nagle przestal u siebie sypiac, mam nadzieje, ze juz kryzys zazegnany)

aha, cosmo, doczytalam o dzieciach - mam to samo, Masio ciagle chce na rece, od dwoch dni juz mi odpadaja - polecam jakas chuste, mozesz z dzieciakiem po domu smigac (ja mam zwyklasta kieszonke, super), na chwile nie zostawisz :dry: za to zaczal nam w Turcji sie pozadnie wysypiac, dzezuje 2-3 razy po 1-3h :-) odpukac! i wystawiam go teraz w grubym kombinezonie na balkon, spi jak aniolek :-)
i gratuluje neta!
 
reklama
dziewczyny mam pytanie... Cebionmulti trzyma się w lodówce, wczoraj znalazłam ten cebion u mnie w torbie, był 2 tyg poza lodówka czy mogę go jeszcze dzieciakom podac czy lepiej kupic nowy?

i do mam których dzieci mają brązowe oczy... do kiedy te oczka na brązowe się zmieniły? Bo u nas i Maja i Michaś maja niebieskie ja mam brązowe Wojtek niebieskie i ogólnie chyba było tylko 25% szansy że będa niebieskie miały a jednak... marzy mi się, żeby chociaż Michaś brązowe miał, po mamie ;-)
 
U nas obie maja brazowe, moj Stary ma szare, ja mam brazowe. Julce dosc szybko zbrazowialy, u Manki dlugo byly szaro-bure. Z tego do pamietam do roku czasu chyba kolor sie zmienia. Jak zauwazysz na teczowce pojedyncze paseczki brazowe to jest duze prawdopodobienstwo, ze mu zbrazowieja. Maja bedzie blekitnooka:-).

Z tym cebionem to nie wiem, ja malo stosowalam i nie pamietam.

Ja jak zawsze spalam do po 10. Manka w tym czasie zrobila mala demolke.
I dalej czekam na te cholerne drzwi, juz zaczynaja mnie denerwowac.
 
Ja cebionu nigdy w lodowce nie trzymam.

Pyza tez niebieskooka pomimo ze ja mam piwne i tylko tata i dziadek niebieskie wiec raczej sie Cosmo nie nastawiaj ze Mai kolor oczu sie zmieni.

Aenye z tego co sie orientuje to szczepienie na rota do 6-tego miesiaca.
 
... a mi w aptece powiedziała że nie trzeba w lodówce trzymać:dry:, ....ja bym dawała, ale niech atol się wypowie:confused:

Julka z Manką mają śliczne oczęta, nie jakieś tam piwne tylko kasztanowo brązowe:tak:, a to blondyneczki więc cudnie wyglądają:tak:

aenye a co tam, niech szaleją byleby nie miały już sraczko- rzygaczki:tak:
nieistotna współczuję...ale jak była nie miła to dobrze że jej podłogę przyozdobił, ja to bym jej nie pomagała myć , niech sobie sprząta sama:-p

nonek może zadziałaj podświadomością na tych ludzi od drzwi;-)
hmmmy do 10 mówisz, ja już od 9 buszowałam po targu:sorry2:
 
Widzę , że nie tylko u mnie nie wesoło :baffled:
Zdrówka życzę wszystkim chorowitkom przede wszystkim .
U nas zdrówko dopisuje , ale nastroje depresyjno - melancholijne przyprawiają mnie już o bóle głowy :-(
Królestwo za urlop ! :sorry2:

buzi buzi !
 
Hello!
ale sie porobilo...
dziewczyny glowa do gory i duzo usmiechu... oby do wiosny
wszystkim choraczkom duzo zdrowka!

u nas w zlobku tez duzo dzieci chorych , pelno szafek wolnych.
Oli maly katarek mam nadziej ze przejdzie...

Cosmo ja bym nie liczyla ze sie malemu zminia oczy. on ma ewidentnie niebieskie. nikle szanse. moze trezcie bedzie miec brazowe ;-) Olaf tez niebieske po tacie, ja mam brazowe.
 
Agutka cebion nie w lodówce, ale multi już tak

Kicia no pewnie juz mu sie nie zmienia bo ma czysto niebieskie ani kropki załamania na inny kolor

z tym trzecim to bym chciała le pewnie tylko w marzeniach :)

uciekam kopytka robić do później
 
reklama
A propos zmian kolorystycznych to ja miałam do czynienia tylko ze zmianą z niebieskiego na zielony - mój jeden brat zmienił się w zielonookiego jak miał 4 lata, a drugi jak miał 16 lat. Późnawo z lekko, heh. Ja jeszcze mam takie niebieskoszare, może na emeryturze zzielenieją :-D

Co do leków, to ja generalnie jestem za przestrzeganiem temperatur przechowywania i dat przydatności, bo często rozkładają się na jakieś toksyczne ścierwa. Witaminy to pewnie głównie staje się ich mniej w tej flaszce od temperatury, wiem że B1 jest wrażliwa na temperaturę. 2 tygodnie nie powinny zrobić jakiejś znaczącej różnicy, szczególnie że w torbie, a więc nie na słońcu. :happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry