Nieistotna - jak rzyga to może być:
- wirus (wysoka gorączka może być, ale max 3 dni) - wtedy antybiotyk w śmietnik bo nie zadziała
- bakteria (bardzo mało prawdopodobne bo raczej jedzenie jest pasteryzowane i też raczej nikt nie daje czegoś zleżałego) - wtedy antybiotyk zadziała, ale daje się Nifuroksazyd, który się nie wchłania z przewodu pok. więc działa miejscowo, a nie Augmentin
- toksyna (to już prawie wcale nieprawdopodobne w epoce azotanów) - wtedy antybiotyk też do niczego
Powiększone węzły chłonne nie mówią czy dać antybiotyk, możesz mieć powiększone przy zwykłym przeziębieniu bez gorączki, a możesz nie mieć przy pneumokoku (mój nie miał, a miał gorączkę 39,2 ponad tydzień).
Przy rotawirusach rzyganie powinno przejść po ok. dobie, może pojawić się sraczka wtedy trzeba na maksa nawadniać. Jak rzyga to w sumie ile wody nie dasz to raczej wyrzyga, więc bez stresu z nawadnianiem. Przeciwgorączkowe lepiej w czopkach jak nie ma sraczki. Takie dziecko jak nasze to raczej w dwa dni się nie odwodni, co by się nie działo.
Ja bym odczekała 3 dni czy zejdzie ta gorączka, jak nie to poszła do lekarza drugi raz. Pewnie do tego czasu przejdzie mu ta cała choroba.
No i widzisz sama

To rady wtedy na przyszłość wyszły :-)