reklama

mamusie grudniowe:)

Dzisiaj mamy szpital :-( od mala od rana fluki do pasa i ja razem z nia :-(
Fluki sa zielone :-(u malej kupiłam nasivit ciekawe czy zadziała
mam doła przez ta chorobe :-(bo ona taka malutka a tak sie meczy
 
reklama
hej kobitki
padam ze zmeczenia dzis, bardzo pracowity dzien mialam i troche stresow, D. jeszcze zostal w pracy ja juz musialam odebrac Brunia i przyjechalismy do domu.
Ciesze sie ze sie przelamalam i jezdze samochodem bo zimno jak cholera tutaj, telepac sie z mlodym w taka pogode busem to tragedia by byla szczegolnie ze nas ostatnio cos bralo:-( Brunio mial podwyzszona temp przez pare dni plus biegunka, ja biegunka + wymioty- tylko jeden wieczor ale wymiotowalam tak jak nigdy, myslalam ze sie wykoncze:baffled: D. tez sie kiepsko czul...
tak ze pozdrawiam wszystkie chorowitki i zdrowka zycze:tak:
a jutro sobota hurraaa:-D Caly dzien z Bruniem po 3 dniach jego przedszkola:-D:-D
 
Kamila wiem jak karat u takich maluszkow meczy, my stosowalismy masc majerankowa, i po kropli soli fizjologicznej do noska, nienawidził tego ale po tym wyplywaly wszystkie, na noc inhalacja z olejku penaten i navisin tlyko do spania
poza tym krolowa frida :)

Zycze zdrowia

Kasu ja tez sie musze sie w koncu przelamac do auta, ciezko bylo?

Cos ostatnio duzo tych biegunek i wymiotow u dzieci, sezon otwarty cholera

Nona gratki zebow, u nas izie jedna 3 juz 2 tygodnie i nic nie rusza sie z miejsca
 
ja tez mam dzis nerwowy dzien jak sugar

rano tak sie wscieklam na Hane ze potem ja przepraszalam:sorry2:

no i wzielam z apteki magnez, musze znow zaczac lykac, bo takie napady szalu to masakra normalnie:dry:

dobija mnie ta pogoda, jutro ma byc mega wiatr, pewnie ze spaceru nici, a wdomu z glonami to mozna zwariowac:baffled:

co do cebionu to juz wszystko kasia napisala

wspolczuje chorowitkom, a szczegolnie rzygania, cos najstraszniejszego pod sloncem:crazy:

natomiast moja Helena zaczela od kilku dni glodowke, moze z jeden posilek dziennie zje, juz mnie szlag trafia:dry:

kasu gratuluje jazd samochodem, nie ma to jak wlasne auto:happy2:

jakos tak chaotycznie pisze ale skupic sie nie moge bleeee
 
U nas sie wreszcie jedna gorna trojeczka przebila.

Kasu gratulacje jazdy. I jak? lepiej/gorzej nic po drugiej stronie?

Ja zaszalalam i racuszki z jablkami na kolacje zrobie. M jeszcze nie ma. Pyzak marudna ...chyba zaraz spac pojdziemy bo nie spala w dzien.
 
ja tez padam na cycki, Masio rozregulowany (ki grzyb) jeszcze nie spi, bawi sie na macie, przez co ja nie moge sie wykapac, echh!
a jutro mam na 8 do szkoly, a zajecia do 20.. ciekawe, czy wysiedze :-p :-D

no padam na cycki, jak tylko sie wreszcie wykapie ide spac... uch
 
hejo,
łojezu, jakie chorobstwa asio asio z forum:baffled::baffled:

Mam nadzieje że wszystkim juz lepiej i ze zdrowiem fizycznie i psychicznie;-)
Nie ma się co dołować, dziewczyny, ja wiem, jesień, depresja...
Na mnie akurat jesień nie działa depresyjnie za to depresja wiosenna towarzyszy mi od lat,hehe. Uwielbiam jsień, kocham zapach, szelest liści, kolorowe drzewa (niezapomniane widoki kolorów w Istebnej - nieistotna - piękne zdjęcia!!!), grzyby, jabłka i myśl że jeszcze chwilka i będzie zima - biała, piekna, śnieżna (mam nadzieję), sanki, narty, bałwany, śnieżki.....:-)

W ogóle to sączę fresco, niedobre jak cholera, jakieś niedorobione, smakuje jak niedorobione młode domowe wino, chyba im ponownie sfermentowało, bez sensu:baffled:
 
reklama
kate- no i ty tez???? - browarek na odstresowanie i wsio będzie grać;-)
nonek - no i git, Mańka w biegu ciągle, pewnie nawet nie zdążyła zauważyć nowych bolących obiektów na dziąsłach;-):-D
kasu - super, własne auto i mobilność to jest to bez czego ja np nie funkcjonowałabym;-)
atol - uch, ja też mam czasem takie dni,że drę mordę na Alę, potem przepraszam.... kurde, że też na człowieka typu młoda mamaa nie działa liczenie do 10;-):-D
maja - poczęstuj racuszkami!!!! Jeju, moja babcia takie smażyła,pychoooota:tak:Co do domów - nam po obliczeniach taki drewniany - nie kanadyjczyk tylko z bali - wychodził drożej niż murowany. No ale to było 10 lat temu, były tez inne ceny (grunt że teraz nie byłoby nas stac na dom;-))
nieistotna - jeju, dobrze że Fifi dziś już ok, ja stawiam na jakieś jednorazowe zatrucie, a antybiotyk pewnie ,,osłonowo" - i jak w końcu - dałaś małemu? Ja nie jestem taka anty - antybiotykowa bo jeśli to było zatrucie jakąś bakterią - to jak najbardziej antybiotyk jest wskazany. A że lekarka miała was generalnie w d... to wolała dać niż nie dać. Szkoda że nie trafiliście na waszą lekarkę. Co do zębów - u nas 1 trójka już wielkości reszty, pozostałe trzy widoczne gołym okiem od miesiąca i sie nie przebijają,hehe;-)
kamila - zdrówka dla małej!
Luckymama - no i jak dziś? Lepiej? Trzymaj się, jeszcze troszeczkę i potwory cycowo - pieluchowe zajmą się same sobą i odetchniesz. Jeszcze ze 2 latka. Tylko 2 a potem nawet pomyslisz o kolejnym;-) Nie, serio - naprawdę magia czasu działa!
cosmo, agutka - no i jak zdrowie? Grzańca do łóżka proponuję - działa;-)
kinga - udanego wieczoru z teściową;-):-)
kasia_z - a co u was??? Bo piszesz i piszesz rady i porady a o sobie niewiele:-D:-D;-) Buziaki dla Pitulki i króla Maciusia :tak:
aenye - eee , pewnie Masio chwilowo rozregulowany, padnie w końcu, a jutro sobie odpoczniesz w szkole;-):-D
miłka - a ty znowu gdzie??????



czy ja coś komuś jeszcze miała napisać, hmmmmm?:dry:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry