reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Ja chyba bronka otworze i doleje sprajta...Marika znow goraczkuje, Maras wziala ja do nas do lozka i chyba spia oboje.

Przeczytalabym cos zupelnie lajtowego/odstresowujacego. Co polecacie? Bo na 'toksycznych rodzicow ' chyba sie nie zdecyduje teraz...i tak mam zbyt wiele zmartwien a ja wrazliwa jestem na takie rzezcy i potem za duzo mysle i spac nie moge.

To lece po browarka.
 
Maja a moze swiat wg Clarksona? A w ogole to polecam swietna ksiazke "bezsennosc w tokio" ( chyba Broczkowski czy jakos tak). Kapitalna ksiazka opisujaca zycie Polaka w Japonii ( lata 80). Co ja sie usmialam. Pokazanie mentalnosci i kultury tych ludzi. Naprawde warto.

Ja pije grzanca na wypocenie sie:-).

Cos mi umarlo w lodowce, kurcze.

A Manka owszem ciagle gryzla cos, ale ona tak zawsze. Ja wczoraj patrze a wszystkie trojki juz kluja pod paluchem.
 
dziewczyny a czy to normalne, żeby moja Majka nie przytyla nic przez rok? Ciagle warzy 10kg a przecież rośnie... ten mały pieron w ogóle jeść nie chce. Jest cos na apetyt dla dzieci? Bo wszystko jej autentycznie z tyłka spada nawet getry w których chodziła jak miała 9 miesięcy(teraz sa za kolana)
 
Dita nie ma to jak nauczyc sie czegos nowego :) smakowa

leb mi peka, wysylam wlasnie foty do wywolania 322szt bedzie szlo do rana, ech
chyba sie napije jeszcze

Cosmo sasiadka mowi ze po multisanostolu jej synek niejadek zaczal jesc
 
reklama
No wiesz, az sie wierzyc nie chce ze zupelnie nic nie przytyla. Wez ja do lekarza, zrob podstawowe badania. Jak wsio ok, to sa jakies syropy na poprawe apetytu, zeby nie sklamac, ale lekarka kazala mi podawac jakis syrop. On niby na odpornosc, ale tez na poprwe apetytu byl. Dawac kwasne (soki, owoce) one wspomagaja produkcje sokow zoladkowych, a co z tym zwiazane zwiekszone uczucie glodu. A ostatnio gdzies mignela mi reklama jakiegos syropu dla dzieci poprawiajacego laknienie.
Pociesze cie tylko tym, ze moja Julka ( juz 1000 razy o tym chyba mowilam), byla straszny niejadek. Jak ja karmilam to plakalam. Byl taki moment, ze mialam taka schize, ze karmilam ja strzykawka jak kaczke. Zeby miala cokolwiek w zoladku. I jak poszla do zlobka to sama zaczela piknie jesc i problem sie skonczyl. Teraz nie narzekam na jej jedzenie. Je jak kon a dalej chuda.

Najwazniejsze, skonsultuj sie z lekarzem. Jak cos ja mam super lekarke we Wro.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry