reklama

mamusie grudniowe:)

dzięki Roni - buziak - ten link to Strzał w dziesiątkę - uspokoiłam się:-)
A twój Jasiek to jest Jasiek, a nie Natalka, a Jaśkowi wolno być chłopiskiem jak dąb! Hehe, no itez jajka swoje ważą...
 
reklama
Dita-faktycznie cos sie niedopatrzylam.Zakrecona jestem .
Nic mi nie wiadomo o nadcisnieniowych,ale moge wspomniec o czym innym-detralex Mega srodek dla wszystkich mam z opuchnietymi kostkami.Serio,bo bez lezenia plackiem z podniesionymi nogami moje kostki wrocily do normalnego wygladu
Biore go trzeci dzien.Jest na poprawe mikro-krazenia w zylkach.Nie ma co panikowac z zatruciem.
 
No.... generalnie to wg USG, to ja jestem już w 9 mc. Bo tak jak lekarz stwierdziła, to u mnie powinno być - zgodnie z USG - 35 tc i 4 d - czyli niby już kończy mi się 36 tydzień :):):) :szok: a termin porodu określony jest na 27.11.2006. Ale nic nie zmieniam, bo wiem kiedy zaszłam i to będzie 8/9 grudnia 2006 i basta!!! :-D
 
Roni, a kiedy miałaś OM?
Ja miałam 3 marca 2006 i zaszłam ok. 17 marca 2006, czyli termin porodu to 8/9 grudnia 2006. To, że USG wskazuje na dziecko większe o 11 dni, to nic nie znaczy :) bo +/- 14 dni to norma :)
 
Ja miałam też co 28 dni, więc wiem, że to były okolice 17 marca :-D
jeśli też tak miałaś - to niby termin mamy na ok. 9 grudnia, ale może być -14 dni i wyjdzie okolice 24 listopada???
 
A nasze dzieciaczki i tak będą miały w nosie nasze, miesiączki, zapiski, USG i pamiętne noce. Przyjdą na świat kiedy im sie edzie podobać i już, hehe.

Ja np w życiu nie dojdę, jak to z Alą było. wg OM urodziła sie w 42 tygodniu, wg USG w 40, a lekarz neonatolog po porodzie stwierdził, że mała ma 37 tygodni. I badź tu człowieku mądry, hehe:eek:
 
U mnie się zgadza USG z OM, tylko tutaj ciąże liczą nie 40 , a 41 tyg. Więc w karcie mam przesunięty termin o tydzień - prawie na Sylwestra! Ale i tak ja liczę po naszemu, po polsku ;-)
 
reklama
A tak na marginesie, myślałam dzisiaj w nocy że maluszek postanowił się przekręcić główkąw dół, bo się wiercił ze 2 godziny, ale chyba mu nic nie wyszło z tego, ale mam nadzieje że będzie dalej próbował, bo cały dzieńdzisiaj też coś kombinuje. Trzymam kcuki za niego, no i mam nadzieje że się nie wystraszy za 2 godziny mojego gina!!!!!!:szok: i nie zrezygnuje z prób.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry