reklama

mamusie grudniowe:)

witam wieczorowo...
Filip śpi jak kamień a ja zasnełam razem z nim oczywiście. No ale sie przebudziłam ;)
zmeczona jestem strasznie. A jak pomysle że jutro rano jeszcze do roboty musze wstać to zygac mi sie chce hehe bo wstawanie to najgorszy problem dla mnie:-p budzik za trzecim razem dopiero mnie budzi wiec wstaje po 6.. masakra no..

My juz kupilismy dla Filipka zabawkę na mikołaja:happy2: lokomotywa edukacyjna i strasznie zajefajna! Bedzie miał radoche coś czuje. Znając nas to dostanie tą zabawkę szybciej bo w poniedziałek jak kurier przywiezie.. hehe no a do mikołaja kupi sie jeszcze cosik:-D dzieci mają fajnie..

aga; fajnie że kupiliście łóżko Alanowi. U nas już myśl nad zmianą tapczana... :sorry2:

ide spać.............. ciao
 
reklama
jej, cosmo, okropnie ci wspolczuje. to, co piszesz, sie w glowie nie miesci.. normalnie do psychiatryka sie nadaje twoja mama.. co za bzdury! chociaz jak dla mnie bardzo prawdopodobne jest, ze ona przechodzi menopauze - jakas kuracja hormonalna by sie jej przydala.. teraz ci zazdrosci, bo jestes mloda, sliczna, masz male dzieci - jej wlasne ja rozczarowaly w jej rozumieniu oczywiscie - a ty masz cale zycie przed soba, twoje dzieci sa sliczne, kochane i malutkie.. i tak to okazuje, chcialaby byc na twoim miejscu i sobie uroila, ze moze..
az zal mi jej, no ale nie moze sobie tego na was odbijac.. kurcze, musisz cos postanowic, bo tak sie dalej meczyc.. jejku :-(
kombinuj, kombinuj!! a twoj facet dalej z tesciowa mieszka? czy ma swoje? moze niech wam wynajmie jakas mini kawalerke a ty wez jakas robote domowa..?
no pomyslow mi brakuje!

aga,
wklej lozko!

kinga,
a ty lokomotywe :-) a co do wstawania to rozumiem doskonale, ja kiedys wstawalam o 10 najwczesniej, 8 to byl srodek nocy ;-) i jak sie piknie przestawilam, hehe! jak do 8 pospie to juz luksus :-D

dziewczyny, nie dalam sloika wczoraj, ale Masiowi cos chyba jest i tak. moze ma to zatwardzenie jeszcze, bo w sumie wczoraj dwie takie minikupy, konsystencja powiedzmy.. zimnego kisielu ;-) zwykle robi takie papki. moze cos mu zalega? bo cala noc sie budzi (juz druga taka) co chwile, prezy sie, jeczy, przytulony zasypia na chwile i znowu jeczy..
no juz nie wiem, o co kaman. zebow nie widze, chociaz modle sie, zeby to bylo od tego. ale Filip mial 10 miesiecy na pierwszy zabek, a ja 14..
 
czesc dziewczynki

dziekuje za zyczenia dla moich ludzi
wczoraj wrocilam do warszawy i jestem u siebie :)
impreza w niedziele, podwojna
Lulke wkleje jak juz zgram foty z aparatu w koncu :-p

poprosze o streszczenie, chociaz cos tam podczytalam ;-)
 
Hejka
Noc mineła raczej spokojnie.Alan sie przebudzał i płakał siedząc na łóżku,chyba był zaskoczony że spi nie w kojcu a była to godz około 3 także i tak sukces.Mam nadzieję że szybko się przyzwyczai do łóżka.
Jak naładuję baterię do aparatu to cyknę fotkę i wkleje.Łóżko jest dość duże więc myślę że może 2 lub 3 latka w nim pośpi potem pomyślimy o piętrowym.
Słoneczko świeci za oknem ale jest zimno.Idę wypić kawkę.Miłego dnia życzę.
 
Cosmo kochana zwiewaj stamtąd i to możliwie jak najszybciej, bo jak ona wcale nie zartuje to bedzie klops, a przy tym strasznie mi szkoda Was. Jezu że Maja musi takich rzeczy słuchać:no: Masakra

Hello Sugar:-).

Aenye pamietam o środku nocy o 8 rano:rofl2: Ja tez tak miałam, a teraz wstaje 6.30 i jest suuuper, a jeszcze jak moge wstac tylko raz w nocy to normalnie cudnie:-D
I Masiowi podaj ciut soku jabłkowego, zniknie zatwardzenie;-) No i moze to faktycznie zęby. Oby. Bo jak jakakolwiek nietolerancja pokarmowa to łoj.

Agaton a jak sie nazywał trunek? Fajnie wam.

Kinga wytrzymaj! Będzie więcej radości we własciwym czasie. To już niedługo. Albo serio kup szybciochem coś jeszcze coby dostał prezent z konkretej okazji własnie w ten dzień, a nie no kilka dni wczesniej. Zrozumiałaś mnie? Pozdrawiam.

 
heloł
Roni pobaw się w streszczenie dla sugar, bo ja nie mam jak w pracy no i ostatnio niezbyt często jestem...

Gratuluje zakupów, czekam na fotki, współczuje najbliższych - psycholi (cosmo:szok:), gratuluje aukcji, i nie pamiętam co jeszcze:-(

I w ogole to dziś będziemy już chyba na amen wykańczac pokoik Ali, tzn poskładamy meble, przytaszczymy łóżko (zaczynam już dźwigac, niby jeszcze tydzień do mojego końca zakazu dźwigania, ale już dobrze się czuję.)
 
hej
wczoraj byłam wkurzona na maksa dzisiaj staram się to zlewać...
tak mój mąż daje mi kase na dzieci 100zł tygodniowo, a ja mam jakies swoje oszczędności ale kupuje dzieciakom za to owoce, słoiczki i inne jedzenie.

na początku chcialam poszukac prace na weekendy, ale u nas teraz wszytsko przekształca si.ę w pracę ciągłą więc raczej nic z tego (obdzwonilam wczoraj wszytskie agencje pracy bo tu tylko przez agencję przyjmują) więc złożyłam papiery na pracę zwykłą chciałabym w magnetti marelli pracować bo tam nieźle się zarabia, ponoc od nowego roku będą przyjęcia, może akurat się uda :) a jak nie to będę szukac coś innego tak tylko, żeby na złobki dla dzieciaków starczyło i żeby minimalnie cos zostało... a mój mąż mieszka dalej z matką coś przebąkiwaół że jakbym mu znalazła dobra pracę na śląsku to mógłby sie tu przenieść, ale tutaj dobra praca to kopalnia, mój ojciec mógłby mu załatwić, ale W się boi i wcale się nie dziwię... zobaczymy jak to wszytsko będzie, ale jestem dobrej myśli :)

atol pyytanie do Ciebie... wczoraj lekarka (niestety nie było naszego lekarza) przepisała mi dla Michałka syrop Pini Sosnowy Złożony ale na nim jest napisane że niewskazane dla dzieci poniżej 4 roku życia i zgłupiałam czy dawac czy nie.. dałam mu w zamian pyrosal i nie wiem czy dobrze zrobiłam...
Michaś niby zdrowy, dostał syrop na kaszel, Maja chora i mnie też rozebrało... boli mnie gardło i mam gluty do pasa. Spacerki na jakiś czas mamy z głowy
 
jeszcze sie pochwalę, że jak Michasa wczoraj usnął koło 17 tak spał do 7:49 (spałby dłużej, tylko Maja obudziła) i jak dałam mu kaszke koło 22 to dopiero papu domagał się o 6 :-)
 
reklama
cosmo:szok::szok::szok::szok:brak mi słów!!!!
podpisuje się pod ..aenye:tak:

my wczoraj mieliśmy prawdziwy trzynasty:baffled:
jechałam autem z taką mini naczepą i zahaczyłam chyba o drzewo(wcześniej kilka razy jeździłam tamtędy i nic nie widziałam ani nic się nie działo), cała plandeka się pogieła w piz.du, cała konstrukcja metalowa do naprawy a materiał się podarł trochę:angry::wściekła/y::crazy: chyba pierwsze 3 miesiące będę całą wypłatę oddawac, żeby za naprawę oddac:no::angry::szok::crazy::wściekła/y: przez tą całą akcje wyjazd opóźnił się o dobrą godzinę:dry: do tego T. miał ciężki dzień na budowie i w kumulacji nerwów posypało się kilka niepotrzebnych słów ( w skrócie cieszę się, że idę wreszcie do pracy) już jest OK ale droga nie mijała nam w sielance:baffled:w domu byliśmy koło 1 w nocy i oczywiście mówiłam, żeby dzień wcześniej włączyc ciepło to nikt mnie nie słuchał i mieliśmy w mieszkaniach jakieś 15stopni:wściekła/y:no życ nie umierac!!

a dzisiaj mam tyle prania i zaraz znowu pakowanie, że nawet nie wiem za co się złapac. Musiałam się Wam najpierw wyżalic;-)

miłego dnia!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry