reklama

mamusie grudniowe:)

No Lucky pozazdroscic Mikolaja:)
Agutka Maniana dzis tez sie wstydzila Mikolaja, ale paczke wziela i nawet slowem sie nie odezwala.

Julka na szczescie ma trzy pryszcze na krzyz, zero goraczki i ogolnie ospa prawie nie zauwazalna. Gdybym sie jej nie spodziwala to moglabym jej nie zauwazyc.
Mam nadzieje, ze Manka tez taka bedzie miala.

Za to Majerana doprowadza mnie do bialej goraczki. Nie mam do niej sily dzis. Mam ochote ja rozszarpac. Od kilku dni jest nieznosna. A te co znaja osobiscie Majerane, to znaja jej mozliwosci.
 
reklama
Natko, Kasu i Mikołajowi, wszystkiego naj naj!

U nas dziś Mikołaj był - u nas w rodzinach tylko słodycze się daje, więc młody dostał dwa czekoladowe jajka z niespodzianką pt figurki z Kubusia Puchatka. Cały dzień się obnosił z panem Sową i jakimś Słoniem.
Był mój brat z rodziną - dzieci po prostu robią w dwójkę jakiś armagedon. Aeneye, czy ty też tak masz z Fiolem i Amelą. Ja normalnie oczom nie wierzę co Lilu i Pep w dwójkę wyrabiają. Jakaś masakra. Wynieśli Maćkowe łóżko na środek pokoju (!) i skakali do środka ze stołu (!). Wygrzebali wszystkie zabawki z koszy, półek, szuflad, zwisających koszy na pluszaki, wyciągnęli z łózka koce, poduszki, kołdry, z szuflad pościele i koce, i to w ciągu 5 min co się cicho bawili. Normalnie osiwieć idzie z nimi. Każde z osobna supergrzeczne i nie ma tendencji wandalistycznych. Ja już się boję co będzie jak Maciek dołączy do bandy. :szok:
Wygoniliśmy ich z pokoju dziecięcego w obawie o ich zdrowie - my siedzieliśmy w salunie z Maćkiem. No i tu zaczęły się wyścigi we włażenu na krzesełko do karmienia Ikeowe oraz w robieniu fikołków na kanapie tudzież skakaniu po niej przeskakując nas. Pomijam standardowe wyciąganie żarcia z lodówki (Pep dosięga do dolnych półek) i szafek. Zaraza i szarańcza nijak nie dawała się opanować. I zero zmęczenia. Jeszcze takiej akcji jak dziś to nie było. :-D
 
kasia_z sikanie do łożeczka? ale hardcore :-D normalnie polałam z twojego posta.
Niestety dzieci tak maja, jak bylam mala to demolowałyśmy z kuzynkami dom babci, też się zamykałyśmyw pokoju, byłysmy cicho a potem nikt sprzątac nei nadązał :-D tak więc jak Maciuś podrośnieto jeszcze wszytsko przed Tobą

Lucky jaki cudny Mikołaj! Zgapię od Ciebie i zrobię takiego za rok, tylko liczba dziecióf inna będzie :-D


Nonek maadzieję, że u Marianny (Boże jakie piękne imię!) ospa będzie przebiegac tak jak u Julci


Maja zjadła dzis poł makreli, ale się cieszę

Dziewczyny prosze doradcie mi... Maja ostatnio je zdecydowanie więcej ale prawie wszytskie posiłki to mleko... podziubie troszke zupki, jak kupię makrelę to chętnie je, czasem kilka frytek, lubi tez jajecznicę tzn troszkę podziubie i chciałam zapytac co byście zrobily na moim miejscu jak ona ciągle chce to mleko... Dawac jej na żądanie czy może przetrzymać i czekac aż zgłodnieje żeby zjadla coś innego? Boję się troszkę że znowu zasuszy sobie żoładek i będzie jadła 2-3 mleka na dzień (je po 120ml, ostatnio zdaża jej się 2 razy w ciągu godziny zjeść po 120ml) Lekarz niby mówił, że jak je mleko żeby nie zmuszac do innych posiłków, ale nie chcę żeby miała wapnia za dużo czy tam czegos jeszcze... głupieje
 
niestotna - a ja miałam Aż dwie dwójki. Ale w dwóch różnych zakładach:cool2::-D

a w ogóle to se wtam weoczorwo spadam spać, jeju, co za dzień, kupa prezentów,hehe, w sume fajnie;-)
 
Cosmo Manka najchetniej przez cala dobe jadlaby tylko kasze. Ja sie nie przejmuje. Daje jej rozne rzeczy do jedzenia, poskubie, czasem wiecej czasem mniej. To banana, to danio, jagurt, jakis makaron, ryz, zupa. Ale i tak za chwile konczy sie na kaszy- z czego moja flaszka ma okolo 300 ml pojemnosci ( ta nuka gruba duza flaszka) i jest zjadana cala do cna. I w nocy zdarza jej sie obudzic na kasze. Niczym jej nie oszukasz, zadna woda, soczek, mowienie, ze kasza spi itp. Ja sie nie przejmuje za bardzo. Marianna ( dzieki za komplementa;-)) ma apetyt, rozwija sie zdrowo. Wiec luz na kolkach.
Julka za to nie jadla nic, tylko pila. I tez miala sie zdrowo :-p.
 
witam

cosmo ja tez bym sie nie przejmowala, dobrze ze cokolwiek chce jesc:blink:

kasia ja mam ze swoimi dziewczynami taki wlasnie model zabawy:-D
dlatego czasami narzekam na balagan;-)
chyba ze bawie sie razem z nimi, to wtedy jest lepiej

a jak sobie same wymysla zabawe, to:szok::szok:

ostatnio byl pikinik dla zabawek organizowany u nas w duzym pokoju, co wygladalo tak, ze przytargaly doslownie wszystkie zabawki na srodek pokoju, wywalily i potem wywlokly ubrania z szuflad i w ubrania zawijaly zabawki bo im zimno na dworze bylo:rofl2:

Helena ma teraz bunt jedzeniowy, ale stawiam na te zeby nieszczesne
 
reklama
he he cosmo az jeszcze raz post kasi przeczytalam, i Pepe skakal do lozeczka, ale i tak hardcore:-D

i doczytalam o ospie Julki, to jednak sie wyklulo, ale dobrze ze taki lekki przebieg,a nie byla szczepiona o ile pamietam?

bo sie zastanawiam nad szczepieniem p/ko ospie i nie moge sie zdecydowac:dry:

i gratki dl Fifi za postepy gadaniowe, niedlugo nieistotna bedziesz chciala coby zamilkl;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry