kasia_z
Grudniówka 06 Wrzesniowe mamy'08
Atol, no to nieźle masz
Jednego to się jeszcze da spacyfikować, ale dwójka to jest max
Ja mam nadzieję że Maciuś będzie spokojny. Na razie jest bardzo. Wczoraj godzinę leżał w kojcu i się bawił i zapomnieliśmy że tam jest w ogóle. Przyjazny rodzicom model.
Nieistotna, zaległe gratki dla Filipka twojego, super że się rozgaduje chłopak. I że siebie rozpoznaje, to takie słodkie.
Cosmo, u nas też jakoś mniej je, a w sumie to się przerzucił na picie mleka zamiast jedzenia. I my też się nie przejmujemy tym kompletnie. Mleko uważam że i tak super wybór. Jego kuzyn Kacperek w jego wieku jadł tylko ciastka... W żłobku podobno je wszystko w normie.
A u nas w ogóle jakoś Piotruś przestał chorować (tfu tfu). Zastanawiam się czy to ten syrop Aerius co niby ma pić całą zimę, czy tak przestał dżast. Bo ze żłoba ciągle coś przywleka, Lilu choruje, a on już czwarty raz albo nic, albo lekki katarek. Teraz ja znowu chora tak anginowo (bakteryjne zapalenie gardła mam jakieś), a on nic.
Luckymama - cudny Mikołaj, a kochające maluchy wzruszające :-)
Jednego to się jeszcze da spacyfikować, ale dwójka to jest max
Ja mam nadzieję że Maciuś będzie spokojny. Na razie jest bardzo. Wczoraj godzinę leżał w kojcu i się bawił i zapomnieliśmy że tam jest w ogóle. Przyjazny rodzicom model. Nieistotna, zaległe gratki dla Filipka twojego, super że się rozgaduje chłopak. I że siebie rozpoznaje, to takie słodkie.

Cosmo, u nas też jakoś mniej je, a w sumie to się przerzucił na picie mleka zamiast jedzenia. I my też się nie przejmujemy tym kompletnie. Mleko uważam że i tak super wybór. Jego kuzyn Kacperek w jego wieku jadł tylko ciastka... W żłobku podobno je wszystko w normie.
A u nas w ogóle jakoś Piotruś przestał chorować (tfu tfu). Zastanawiam się czy to ten syrop Aerius co niby ma pić całą zimę, czy tak przestał dżast. Bo ze żłoba ciągle coś przywleka, Lilu choruje, a on już czwarty raz albo nic, albo lekki katarek. Teraz ja znowu chora tak anginowo (bakteryjne zapalenie gardła mam jakieś), a on nic.

Luckymama - cudny Mikołaj, a kochające maluchy wzruszające :-)
No nic, zaprzegam ich czasem do roboty. Lil juz czasem sam dla zrobienia mamie przyjemnosci układa książki

:-(