reklama

mamusie grudniowe:)

Aenye - koło mnie koło domu jest okulista z NFZ, ma terminy aktualne (na dziś, na jutro, na za tydzień), bez stresowo. Nie w ZOZie to i kolejek nie ma. A babeczka bardzo fajna. Także zapraszam :-)

Na obiad nie chce mi się nic robić to robię mięso w sosie.
A wczoraj robił D. klopsiki w sosie pomidorowym (klopsiki jak na kotlet mielony, obsmażyć i ugotować w wodzie z przecierem).
 
Ostatnia edycja:
reklama
no ja mam pierogi z serem smażone pychotka. Ale aenye zrobiła mi znowu smaka na pieczarki (już 2 raz hehe) jeju jak ja Kocham pieczarki... a na kolacje (koło 16:30) zrobię chyba gyrosa z ryżem bo mam super surówkę i może Maja troszkę skubnie bo lubi kurczaczka
 
kinga wielu dziewczynom od nas tez wyszla jedna kreska ;-) i to kilka razy
najlepiej zrob bete
i NASTAW SIE POZYTYWNIE bo widze ze ciagle jestes niedowiarkiem jakby sie mialo nie udac
uszy do gory!
 
dziekuje sugar. skoro zrobiłam test i wyszedł negatywnie to uważam że w ciąży nie jestem. To nie tak że zaraz nie dowierzam... Po prostu jedna kreska wiec mysle sobie nie udało się.
A tak pozatym to mam bardzo niskie cisnienie 105/50 i głowa mnie napiernicza. Dobita jestem juz dziś jak widzicie.

A co do bety to też myślę o tym.. może w tygodniu zrobię.
 
Ja mialam w obu ciazach po dwa -trzy testy negatywne, nawet bylam u lekarza, robil mi usg i powiedzial, ze ciazy nie ma. A jakos Manka sie urodzila....
Jeszcze spokojnie, wsio moze sie wydarzyc.

Ja na obiad mam pieczarki w smietanie. Aenye sie zgralysmy z tymi pieczarkami.
 
Kinga a to było plamienie czy raczej tak jak piszesz krwawienie, bo to wielka różnica, krwawienie przez 2 dni, to jak dla mnie to @, a tak w ogóle to po co poszłaś do lekarza w 2 połowie cyklu, jak wiesz że starasz się o dzidzię, ja mam przejścia w tym temacie i zawsze mój gin. powtarzał żadnego badania w 2 połowie cyklu. Co by nie było trzymam kciuki ...a może jednak za fasolkę.
a jeżeli c.d starań nastąpi to napiszę Ci o mojej koleżance, bo widzę że ty pod względem zajścia w ciążę nie potrzebnie się stresujesz , tzn nie zrozum mnie źle, ale dla mnie psychika w tym temacie jest bardzo ważna, nasz organizm odbiera to całkiem odwrotnie niż myślimy tzn spinki że chcesz być w ciąży organizm odczytuje," to zły moment organizm skupia się na walce ze stresem " no w każdym razie mniej więcej o to chodzi.
ja osobiście jestem po 2 poronieniach więc siebie jako przykładu nie podaję, ale plamnienia miałam w 1 ciąży w 6 tyg, a w 2 ciąży w 8 tyg :-(, a jeśli o krwawienie chodzi to miałam w 3 ciąży pod koniec 3 mc i okazało się że to pękł krwiak który był w środku.
...a moja koleżanka .... to było tak starali się rok z perypetiami monitorowanie cyklu itp , ale nie będę opisywała dokładnie , w każym razie jak sobie odpóściła, bo lekarz stwierdził że powstała torbiel na jajniku i zaczęła brać hormony różne różniaste a między innymi antykoncepcyje tabsy to zaszła w ciążę od razu sama w to nie mogła uwierzyć, wtedy kiedy dała sobie spokój z oczywistych powodów bęc i jest fasolinka.
więc Kingusiu luz, nie licz dni, nie planuj a uwierz że jeżeli ma być to będzie, przecież to nie jest tak że planujesz i masz, a nie planujesz i nie masz zapytaj np aenye, a co do lekarzy ja kiedyś też poszłam do lekarza i powiedział macica rozpulchniona , wygląda mi na ciążę i to była wielka pomyłka...........
a i sobie coś przypomniałam Ty jakiś czas temu robiłaś porządek z nadżerką, kiedyś czytałam że to może mieć wpływ na zajścię w ciążę.
 
reklama
Macie racje...
Nie chce juz nic liczyć. Co bedzie to bedzie. Może w koncu bede mogła wam sie pochwalić swoją fasolką. :)
Pozdrawiam!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry