AgutkaP
Agnieszka - mama Alicji
Jestem i ja... dobrze powiedziane w moim przypadku,
aenye donice betonowe to pryszcz, ja wczoraj po pracy chciałam przesunąć TIRa, ja żyję a moje autko nie, fizycznie czuję się w miarę, psychicznie dół.
Zawsze się zastanawiałam jak jest w takiej erce jadącej na
sygnale, teraz już wiem :-(
Kogo wina.... on nie oświetlony stał na ulicy, zmrok......a jak go zauważyłam to nie zrobiłam nic żeby uniknąć tego wypadku, nie zahamowałam, ani nie skręciłam, wszystko było jak by mnie ktoś betonem oblał:-(
aenye donice betonowe to pryszcz, ja wczoraj po pracy chciałam przesunąć TIRa, ja żyję a moje autko nie, fizycznie czuję się w miarę, psychicznie dół.
Zawsze się zastanawiałam jak jest w takiej erce jadącej na
sygnale, teraz już wiem :-(
Kogo wina.... on nie oświetlony stał na ulicy, zmrok......a jak go zauważyłam to nie zrobiłam nic żeby uniknąć tego wypadku, nie zahamowałam, ani nie skręciłam, wszystko było jak by mnie ktoś betonem oblał:-(
).
no super po prostu ! 
zimno , ale cuuudne słonko świeci 
okropna sprawa wypadek