CZytam i czytam i skonczyc nie moge bo co chwila sikam.
Pyzak wszystkim za zyczenia.
Majeczce zyczymy duzo zdrowka i radosci!!!
Kasu a na dlugo do Londka? Moze jakies spotkanko coby dac upust negatywnej energii;-)
Ja tam bylam w Stonehenge i moglabym tam caly dzien chodzic ale ja to szwedacz ciekawy swiata jestem i na szczescie moj M tez.
Kazdy ma swoje priorytety i ambicje( to akurat nie kazdy jak widac na zalaczonym obrazku)
Pepe boski ze swoim 'kufa'
A teraz ide napuscic wody do wanny, zdjac Pyzakowi bluzke, spodnie, majtki , skarpetki, wlozyc do wanny, wziaz gabke , namydlic, wyszorowac, splukac, wytrzec, nabalsamowac, ubrac w pieluche i pizame i polozyc spac.
Ale pewnie jeszcze do Was wroce
edit:
zapomnialam o umyciu Pyzakowi zeboli.