hej babencje!
WSZYSTKIM ZYCZE WESOLYCH POSWIATECZNYCH HULANEK!!!
z zyczeniami na swieta nie zdazylam, az mi glupio.
u nas taki szal, ze nie wyrabialam, kompa wylaczylismy na czas swiat i powiem wam, ze bylo super bez niego! oczywiscie nie mysle o was, ale nie zabieral nam czasu tylko dla nas. bomba.
Swieta fantastyczne, ale szalone :-) bylismy u cioci D, 17 osob + dzieci, i kazdy kazdemu robil prezenty

dzieci oszalaly, my zreszta tez..
Fiol ma ogromna radoche z choinki, na szczescie i o dziwo nie sciaga bombek :-) w ogole to podczas wigilii gral i SPIEWAL nam wszystkim (niektorych widzial pierwszy raz na oczy) na organkach, takich z mikrofonem i stoliczkiem

taki byl cudny, ze nie wiem!
a teraz chory, bidulek.. to samo, co ostatnio, tylko ze zdwojona sila :-( 39st, leje sie przez rece, miauczy, kaszle okrutnie- az go dusi.. lekarka idiotka powiedziala, ze przyjedzie, po czym o 21 powiedziala, ZE NIE DA RADY!!! i jak same rozumiecie, nikt juz nie chcial i nie mogl przyjechac! oszalec mozna.
ale i tak dobrze, bo dodzwonilam sie do mojego ulubionego lekarza, co zawsze tak oblegany, pocieszyl mnie, poinstruowal i rano przyjedzie. zloty facet!
a powiem wam jeszcze, ze zadzwonilam do 'pierwszego w gdyni pogotowia ratunkowego calodobowego medica polska' i czaicie, ile zawolali za przyjazd lekarza???? 240zl!!!!!!!!!!!! myslalam, ze padne. jaja sobie robia czy co..
nonek, ogromnie wspolczuje, mnie takie informacje dobijaja, a jeszcze odpukac nigdy w moim najblizszym otoczeniu sie nie zdazylo..
i tyle.. buziaki, jutro napisze cos wiecej moze..