reklama

mamusie grudniowe:)

w szkole rodzenia to mowia zeby wszystko bylo jak najbardziej naturalnie.
karmienie piersia, porod bez znieczulenia itp
nie zawsze sie tak przeciez da!!
 
reklama
Irlandia to zacofana jest w karmieniu piersia, na 12 pacjentek podczas ostatniej wizyty tylko ja dostalam materialy na ten temat. Reszta kobiet byla na nie. Ale to takim tonem jakby to bylo cos okropnego. Czulam sie dziwnie, ale dumnie. Boje sie jednak ze z tego wzgledu potem w szpitalu wsrod tych kobiet cos mnie zablokuje i mi pokarm nie przyjdzie. albo one beda mi tego zyczyc, dziwadla....:baffled:
 
kulka, pewnie chodzi o to ze jak zacznie jesc z butelki to potem jak podrosnie i skuma ze z butli latwiej idzie to nie bedzie chcial ssac, ale mysle ze nie ma co tak sie stresowac i nie dac sie temu terorowi, to jest indywidualna decyzja kazdej z mam i koniec, to czy karmi naturalnie czy sztucznie nie robi z niej lepszej czy gorsze matki

a lekarze sie czepiaja przynajmniej ci do ktorych ja chodzilam z Hania, pierwsze pytanie zawsze jest o karmienie i nie jest to pytanie jak pani karmi dziecko tylko "karmi pani persia oczywiscie?", na odpowiedz nie jest spojrzenie pelne wyrzutu i sto pytan dlaczego, musi pani probowac itp
 
No terror cyckowy jest chyba wszedzie, jak dawniej wszyscy mieli w dupsku jak matka karmiła to teraz w każdym szpitalu ciśną matki jak mogą a jak nie karmisz to patrzą na ciebie jak na ufo :wściekła/y:
 
A musze tu pochwalić swoją szkołę rodzenia - u mnie wcale nie ma trendu naturalnego ani jakiegoś wielkiego namawiania - głównie jest mowa o tym, że nie zawsze się da, nie zawsze można i to nie sposób karmienia wyznacza, jaką matką jesteś. Namawiają na pierś bo się uważa że najzdrowsze, ale nie ma żadnego terroru i pomagają też przy butelkach. W szpitalu podobnie - to twoja decyzja. Zresztą jak w nocy biorą dziecko na 6 godz. to niby jak karmią???
Podobnie nt. porodu naturalnego jest ok - znieczulenie to norma, cc na życzenie - są za i przeciw. Ty decydujesz, nie personel.

U nas w Polsce coś występują skłonności do przesady. Kiedyś mleko z butelki było super i wszystkie kobiety namawiali żeby nie karmić, teraz znowu na odwrót...
 
CO do spaceru to u nas mówią, że po 2tyg zaczynamy werandować i na dworek na 10-15-20minut i stopniowo zwiększamy tak żeby do miesiąca można było już na 30minutowy spacerek wyjść. A lepiej jest jak jest np. -10stopni bo nie ma tyle bakterii w powietrzy co jest jak jest plucha...

JA mam nadzieje, ze będę mogła piersią karmić..
 
reklama
u mnie mowia, ze po tygodniu zaczynamy werandowanie, od 10min w gore (codziennie zwiekszamy o 5min). mozna wystawiac wtedy na balkon. jak dojdziemy do godziny - mozemy wyjsc na spacer :-)

tez mam nadzieje na naturalne karmienie, przynajmniej przez 2-3 pierwsze miesiace, pozniej pewne bede mieszac - troche tego i troche tego, bo nie wiem, jak bedzie ze sciaganiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry