hehe, milka, spoko. ja mam 10 na plusie i ani drgnie! poporodowe zeszlo, a reszta czeka na nie wiem co

ale to 'co' nie nadchodzi. a ja mam niesamowity apetyt, glownie na wszystko, co slodkie.
i wiesz co?
WY..Lane ;-) najwyzej do konca zycia bede wazyc te 10kg wiecej. juz kupilam nowe ubrania i nie mam zamiaru sie stresowac.
wlasnie zjadlam 3 kromki chleba z serkiem naturalnym i dzemem brzoskwiniowym. jami! a w kolejce czeka OSTATNI (o boze, o boze, co ja bez niego zrobie) kawalek tortu po Maksiowych urodzinach. no.
Ditka, caluski. aparat to najlepsza inwestycja dla rodziny, w koncu po latach bedziesz z rozrzewnieniem ogladac fotki z dziecinstwa swoich dzieci :-) i jaka fajna pasja :-) takze nie zaluj, ja zaluje, ze swojego nie kupilam wczesniej, juz zanim sie Filip urodzil. no a teraz korzystam pelna para.