..aenye
Mama grudniowa'06
hehe
dzieci sa cudne, boskie, co nie? codziennie cos nowego wymysla, co urzeka. a jednoczesnie nieraz mam ochote podrzucic je cyganom, heh.
kasu, Gucio slicznie! ale Franus tez, chociaz bylabym za Gutkiem :-)
Milka, super :-) a czujecie kopniaki juz mocno? ale wam fajnie, ja tesknie za tym robaczkiem w srodku, hehe :-)
laski, mowilam wam..? moj Fiol ciagle sika w nocy.. w dzien idealnie wytrzymuje, ale w nocy - codziennie. to jakis koszmar juz jest.. staram sie nie reagowac, ale po prostu nieraz ryczec mi sie chce. juz bylo lepiej, nawet cale 3 tygodnie bez sikania w pieluche bylo, tzn juz w ogole nie zakladalismy mu jakies 2 miesiace, raz na tydzien - dwa nasikal troche w lozko, ale odkad urodzil sie Feliks, sika doslownie kazdej nocy. i ma znowu pieluche, bo nie wyrabiam z praniem.
on sie buntuje, nie chce pieluchy zakladac, ale jak nie zaloze - leje jak dziki. wszystko mokre. a najgorsze, ze tak twardo spi, ze sie nawet nie budzi, jak sie zsika! i spi w tym cala noc! nieraz mi sie wyc chce.
czytalam juz duzo na ten temat i stosuje wszystkie zalecenia, glownie takie, zeby uwagi nie zwracac, nie krzyczec, nie robic afery wokol problemu. i wysadzam w nocy, i nie daje wiele pic ani owocow, ani nic wodnistego (danio, kisiel) po 18, wysylam sikac co chwile, ale to nic nie daje. nic a nic :-( chyba do psychologa sie przejde, ale wyczytalam, ze po prostu to takie zaburzenia i 15% dzieci w tym wieku to ma.. ale zeby TAK czesto..??? :-(
dzieci sa cudne, boskie, co nie? codziennie cos nowego wymysla, co urzeka. a jednoczesnie nieraz mam ochote podrzucic je cyganom, heh. kasu, Gucio slicznie! ale Franus tez, chociaz bylabym za Gutkiem :-)
Milka, super :-) a czujecie kopniaki juz mocno? ale wam fajnie, ja tesknie za tym robaczkiem w srodku, hehe :-)
laski, mowilam wam..? moj Fiol ciagle sika w nocy.. w dzien idealnie wytrzymuje, ale w nocy - codziennie. to jakis koszmar juz jest.. staram sie nie reagowac, ale po prostu nieraz ryczec mi sie chce. juz bylo lepiej, nawet cale 3 tygodnie bez sikania w pieluche bylo, tzn juz w ogole nie zakladalismy mu jakies 2 miesiace, raz na tydzien - dwa nasikal troche w lozko, ale odkad urodzil sie Feliks, sika doslownie kazdej nocy. i ma znowu pieluche, bo nie wyrabiam z praniem.
on sie buntuje, nie chce pieluchy zakladac, ale jak nie zaloze - leje jak dziki. wszystko mokre. a najgorsze, ze tak twardo spi, ze sie nawet nie budzi, jak sie zsika! i spi w tym cala noc! nieraz mi sie wyc chce.
czytalam juz duzo na ten temat i stosuje wszystkie zalecenia, glownie takie, zeby uwagi nie zwracac, nie krzyczec, nie robic afery wokol problemu. i wysadzam w nocy, i nie daje wiele pic ani owocow, ani nic wodnistego (danio, kisiel) po 18, wysylam sikac co chwile, ale to nic nie daje. nic a nic :-( chyba do psychologa sie przejde, ale wyczytalam, ze po prostu to takie zaburzenia i 15% dzieci w tym wieku to ma.. ale zeby TAK czesto..??? :-(
niestety
ale ja -moze nieslusznie- sie tym nie martwie
jak tylko sie przebudza to pieluszke sciaga i przychodzi kolo 4-5 rano do nas do lozka juz bez pieluchy i tak spi bez pieluchy z nami do 8 i juz nie siknie. powinnam mu wyeliminowac kakao przed snem, ale on bez tego nie zasnie
) na naukę pływania
