..aenye
Mama grudniowa'06
Nieistotna, dzie;nego masz synka... kurcze, a jakie prpgnozy, kiedy sie skonczy to latanie po szpitalach? a ty zrezygnowalas z pracy ze wzgledu na 'chorobe' malego? a on chodzi do pkola?
Milka, ano.. u mnie nie waza, wierza na slowo ;-)
a wkleje tu, coby sobie i wam ulatwic ;-)
troche nas :-)
Feluś :-)



mina


4 stopnie do piekielka

i rodzinnie :-)
z tata :-)

krolowa pszczol:

poranek w wielodzietnej rodzinie

moj "maly" Masio...

cygan :-)

pilkarz:

i rowerzysta :-)

czyli cala moja duma i milosc w tych czterech lebkach :-) (tatuś incl.)
Milka, ano.. u mnie nie waza, wierza na slowo ;-)
a wkleje tu, coby sobie i wam ulatwic ;-)
troche nas :-)
Feluś :-)



mina


4 stopnie do piekielka


i rodzinnie :-)
z tata :-)

krolowa pszczol:

poranek w wielodzietnej rodzinie


moj "maly" Masio...

cygan :-)

pilkarz:

i rowerzysta :-)

czyli cala moja duma i milosc w tych czterech lebkach :-) (tatuś incl.)
Jak sobie radzicie w ogóle? Pomaga wam ktoś? Macie czas dla siebie?

u mnie super cieplutko tylko chmurki są więc jest czym na dworze oddychać
) ale odsyłają nas teraz do Kliniki do Warszawy by ustalić przeczyne i stopień choroby, bo są lekkie i ciężkie przypadki, a tylko w warszawie robia takie specjalistyczne badania, tam też mają mu zaleczyć krew poprzez podanie czynnika krzepnięcia na tyle by przeprowadzić operacje bo mały głuchy jest jak pień, ledwo już co słyszy, trzeba krzyczeć jak do babci.

;-)
). Dzieciaczek rosnie, kopie coraz mocniej. Bruniasty kochany ma maksa, dobrze w szkole sobie radzi, 2 razy w tyg zabieramy go na lekcje plywania na basenie. 