reklama

mamusie grudniowe:)

nieistotna - hola! witaj! sto lat cie tu nie bylo :-) buziak!

dita,
dzieki :-) wszystkim dziekuje za sliczne zyczenia na fb - bardzo milusio :-)

super dzien mialam wczoraj :-) dostalam jakas mase zyczen, nawet od zapomnianych znajomych, no po prostu poczulam sie jak ksiezniczka z madagaskaru ;-) a malz mnie juz w ogole uszczesliwil, przed praca jeszcze, z samego rana przywozac kwiaty, owoce, prezent... cudnie :-) a potem cala rodzinka + moi rodzice i siostra poszlismy do restauracji mojej ulubionej, a potem jeszcze na lody :-) chlopaki zachwycone ;-) (Filip zjadl dwa pucharki lodow, 3 galki, bita smietana i polewa :szok:)
 
reklama
Miłka zupełnie nie ma o czym opowiadać (poza chorobami w rodzinie i młodego) ale z tym chyba każdy z fb jest na bieżąco.
Czekamy teraz na ustalenie terminu w Klinice w Warszawie więc chwilowo spokój.
Ja na bezrobociu już ponad 2miechy grr pomagam w rodzinnym biznesie allegro :)
O i tyle... zero zmian :tak:
 
a jak wam sie uklada z ...M? o ile pamietam to jest/byl M? ;-)

a dla Filipka wielkie buziaki, usmiechy i zyczenia zdrowka, musi byc dobrze, jak najszybciej. i bedzie.
 
Z M jak zawsze raz lepiej, raz gorzej... ogólnie siódme niebo to to nie jest.. ale im dalej w las, tym coraz z nim lepiej :) odkąd znalazł sobie zajęcie i mniej siedzi w domu stał się bardziej "do życia"
 
No fakt nie ma nic gorszego niż chłop w domu prędzej czy później awantura gotowa :dry:

Kurcze byłam wczoraj u gina i mu mówię, że przez 2 miesiące mam + prawie 10 kg to mnie postraszył, że da mnie do szpitala na odchudzanie coś mi się przypomina, że Kasię Z tak w szpitalu odchudzali :dry:
 
nieistotna, no i git. ciesze sie. a jak sie czuje Filipek? jak znosi swoje szpitalne 'atrakcje'?

milka
- oj :-( oby nie. kurka. postaraj sie trzymac fason albo klam :-D moj gin mi tez mowil, ze duzo za duzo przytylam (powinnam ok 12kg max, a przybylo 22 - za kazdym razem mniej wiecej tyle), ale smialam sie i mowilam, ze taka moja uroda.

milego dnia :-)
 
aenye - trudno będzie z tym kłamaniem bo waży mnie położna i patrzy co się na wadzę wyświetla :tak: chociaż zawsze mogę powiedzieć, że rana zjadałam duuuużżżżżoooo kisielu z cementem i dlatego taki wynik ;-)
 
reklama
Kurcze dziwne trochę te odchudzanie ciężarnych, bo jeżeli owe tycie nie jest wynikiem jakiegoś zaburzenia (zatrzymanie wody, cukrzyca etc) to chyba powinno się to zostawić tak jak jest.. Mi gin ten marudził że za dużo, ale mówił że chyba widocznie tyle potrzebuje..

Aenye szpitalne pobyty jakoś dobrze znosi dopóki nie dochodzi do pobrania krwi czy zmiany wenflonu, wtedy kaplica, od kiedy wyszło całe te zamieszanie z hemofilią coraz gorzej idzie ale mcdonald w nagrodę za pobranie zawsze pomaga
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry