Milka, bosko!!!
Ditka, ale przygoda :-) i dobrze, bedzie miala co wspominac!
Kasia, ale ci fajnie :-) cieplusio i cudnie, a kasa - sie odrobi z czasem! zazdroszcze!
ja moge pisac i pisac, to wkleje, co juz napisalam ;-)
ja na chwilke do domu wpadlam, tzn. wczoraj, a dzis wyjezdzam. juz wariuje na wsi, tym bardziej, ze pogoda lipna. ale az nie wierze, ze juz ponad 6 tyg jestem tam. wiec zrobilam sobie reset - przyjechalam na zakupy, obkupilam sie iod razu mi lepiej ;-) a dzis znowu jedziemy. tym razem z D - bierze tydzien wolnego. bardzo sie z tego ciesze, bo Maks bardzo przezywa rozlake z tata (chociaz D kazdy weekend spedza z nami). placze, histeryzuje, w ogole taki koziol sie zrobil.. widac, ze emocjonalne problemy ma, zwiazane z Feliksem (dopiero na wakacjach zobaczyl, jak bardzo on mnie absorbuje i ile mnie ma dla siebie - jak Maksio w przedszkolu byl to teggo tak nie widzial), no i z rozlaka z tata wlasnie.
ogolnie cudne wakacje, tylko pogoda lipna. spacerowa i nawet zakupilam p.deszczowa kurtke i kalosze ;-) co drugi dzien zbieramy grzyby, chodzimy po lesie, odwiedzamy kroliki, krowki i konie, i wlasciwie to wszystko. niewiele opalania, basen uzywany srednio raz na tydzien, Bogu dzieki za trampoline i rowery, bo dzieci wynudzilyby sie na maxa. ale i tak jestesmy mega zadowoleni.
z moja mama ciezko mi sie dogadac, ciagle jakies waty, pretensje - no coz, kazda z nas ma juz swoje zycie i swoja wizje, nie dogadamy sie. D tez nie moze sie z nia jakos dogadac. no nic, i tak duzo mi pomaga, za co bede jej do konca zycia wdzieczna, ale potrafi naprawde byc mega wredna. szczuje mnie na D, ze malo przyjezdza, ze z dziecmi sie malo bawi, ze ciagle siedzi w pracy... a ja znam prawde, wiem, jak sie zachowuje, jak jest w domu, ile czasu nam poswieca. inaczej zachowuje przy rodzicach, to fakt. i nie mam z tym problemu (zwykle, oczywiscie zdarza sie, ze mam dosc tej jego pracy). tym bardziej, ze cos za cos, dzieki temu, ze on tak pracuje, mamy to wszystko, co mamy. a kochamy siebie nawzajem (z dziecmi wlacznie) na maxa, dzieci maja z nim swietny kontakt, wiec po co to cale gadanie..
kurde, gdyby pracowal rowne 8h dziennie i wylaczalby kompa o 16 codziennie to konkurencja zjadlaby nas zywcem, dostawcy przewiezli a klienci oszukali! mama taka jest madra, a sama non toper pracowala, jak bylismy male i ani jej, ani taty nie bylo w domu calymi dniami, a taty tygodniami nieraz! dzizas.
jeszcze pare slow o Felku. ogolnie przecudny, przekochany i bystrzak na maxa - juz pelza (podciaga sie na rekach i w minute jest na srodku pokoju np), kreci sie w kazda strone, przewraca z brzuszka na plecki i znow na brzuszek i tak lazi gdzie chce. smieje sie, zzera wszystko, co w rece mu wpadnie - a najwazniejsze, ze jest taki pogodny, wesoly, smieje sie non stop. i ogolnie kocham go nad zycie. kazda chwila z nim sprawia, ze czuje sie lepsza, szczesliwsza i pelniejsza, i nie ma w tym ani cienia sciemy - nie moglo mnie spotkac nic lepszego niz ten niespodziewany synek.
jedyny minus, to ze strasznie malo spi, tzn nie ma ani jednej dluzszej drzemki w dzien (15min, 30 min, 40-1h to max). ma takie 3,4 dziennie, ale mowie, nieraz to raptem 15min spania. a w nocy jest masakra - budzi sie nadal co godzine, nieraz troche rzadziej, nieraz czesciej jeszcze! jestem niewyspana, chodze na rzesach, bo nawet jak sie nie budzi mlody, to ciagle sie rusza w lozeczku, pojekuje, podkurcza nozki i nigdy nie wiem, czy jeszcze zasnie, czy juz sie budzi, wiec czuwam. no chore to, chlopcy w tym wieku mieli juz co najmniej jedna dluga (2,3h) drzemke w dzien na dworzu, i co najmniej 6h przespane ciagiem w nocy. a tu od urodzenia jazda. ech. i zaczal mi okropnie ulewac, no szok.
no i tyle u nas, jak zdaze, to jakies fotki bym wrzucila. ale nie obiecuje ;-) wiec moze zaleje was we wrzesniu.
aha! schudlam juz 3,5kg ;-) wlasciwie to prawie 4kg! i jestem happy
i Filip na koniu jezdzi :-) stadnine mamy obok, wiec raz na dwa trzy dni spacer po lesie, oprowadzany oczywiscie, na 'normalnym' koniu, nie na kucyku, jak dotad. na razie za maly na lekcje. ale taka ma frajde, ze za rok pewnie zacznie sie uczyc. dumna stem :-)