Hej!
Pingwinku ja też klik:-)
Wszystkim zdrowia i najlepszego.
U nas Michu zdecydowanie jeszcze raz do zerówki. Wczoraj dostałam pierwszy obrazek, który miał faktycznie przypominające kształty. Różowy kwiatek, żółte słonko i chmurkę. Podpisane na dole MAMA. Rozpłynęłam sie ze szczescia. Wiem że macie to za sobą, ale u nas dopiero jest start. Miś nie pisze, nie czyta. Zna litery migane, umie napisać mama, tata i dominik. I nic wiecej. Jest uśmiechniętym chłopcem, który mówi co jakiś czas że mu serce pęka i on to czuje, bo musi iść do pkola a mnie zostawić na przkład, albo nie może ubrać skarpety tez to dobry powód do pękania serca, albo nie ma siły podnieść ręki przy wkładaniu rękawa. W klasie jest nie lubiany, bo jest "dziwakiem" jak się dziś jeden z kolegów (niech go szlak) wyraził, bo nie chce przekazywać zdań w głuchym telefonie, a mowi że nie słyszy bo oni specjalnie mu nie mowią, zeby przegrał.
Ogólnie pieprzona reforma doprowadziła ze moje dziecko strasznie przezyło ten rok w pkolu, bo zmuszona zostałam do przeniesienia go do starszej grupy (przepisy). Zaczynał w młodszej o rok. I teraz w połowie roku zastanawiam sie czy nie przeniesc mojego zakompleksionego wiekiem i wzrostem Misia z powrotem do młodszej grupy. Moze byłoby mu tam lepiej?????????????????????? Sama nie wiem.
Lucky jutro na ferie do babci jedzie po raz pierwszy. Aż na 2 noce.
Mandolina koszmarna szantażystka cudna zasnęła z poduszko-maskotą Kubusiem puchatkiem.
A ja padam na pisk. Usilnie dzis próbowałam doprowadzić moje życie do zmarnowanego, ale po ogarnięciu łazienki i pokoju stwierdziłam ze wolę go aż tak nie marnować
Pozdrawiam Mła i kasztelan
