• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamusie grudniowe:)

Ano tak to będzie:tak:
A więc cieszmy się ostatnimi tygodniami spokoju i naszymi pięknymi okrąglutkim brzuszkami:-D

Roni a czemu nie bedziesz mogła zadzwonić??
 
reklama
Jesteś podła :):):) ja też :), bo nie uznaję brania L4 ot tak sobie /sama byłam pracodawcą i w przyszłości też będę/ ale to są inne okoliczności... i prawdziwy pracodawca /czytaj: taki jak ja/ już dawno dałby wolne takiemu tatusiowi, gdyby poprosił... bo nic nie jest tak ważne jak RODZINA!!!
 
Luckymama - współczuję. Trzymaj się.:-(

Czarna - gratulacje podwójnego szczęścia:tak:

Roni - nie zamartwiaj sie na zapas. Wszystko będzie ok. Mozę Jasiek jednak poczeka na tatę - w okńcu jak cię te kilka dni temu nie wzięło na dobre, to możesz jeszcze ciut ponosić buńka. I nie oczekuj,że będziesz się coraz lepiej czuła - przeciwnie - im bliżej porodu tym samopoczucie i najróżniejsze dolegliwości coraz gorsze.No,chyba ,że to naprawde będzie juz - wtedy czeka cię nagły przypływ energii:)))

A nasz samochodzik na razie sprawdza się super - nie dziękuję za gratulacje, aby nie zapeszyć - moze jeszcze dziś uda mi się wkleic fotkę:-)
Jessu - pierwszy samochód - nie fiat w naszej rodzinie:-D. Szok. hehe
 
Dita super jak się cieszysz:tak:
Takich pracodawców jak Ty Kate to ze świecą szukać:-)
Z pracodawcami niestety jest bardzo żle u nas w Polsce i sami wrednym zachowaniem wymuszają na pracownikach kombinowanie. Smutne ale tak jest.:baffled:
 
Roni współczuje :-( służba nie drużba :eek: też mam wojskowych w rodzinie i wiem jak to jest dziś telefon jutro wyjazd i nie można nic powiedzieć :sick:
Ale nie zmartwiaj się na zapas masz jeszcze trochę czasu aby Jaśka wycisnąć :-D :laugh2: :-D więcej sexu kobito :cool2:
 
Obecnie jestem zatrudniona, jak pisałam, w Łodzi... jestem managerem i jestem na L4, bo nie mogłabym dojeżdżać ponad 300 km /miwszkam w Świdnicy koło Wrocławia/. Z pracodawcą dogadałam się, że tak będzie i on też ma korzyści - nie musi mi mieszkania opłacać, komórki i samochodu służbowego... do pracy tam nie wrócę i o tym też wie... kiedyś miałam dwa sklepy z ciuchami... a teraz w końcu otworzę swój gabinet psychoterapeutyczny... w dalszym ciągu też zajmuję się pośrednictwem w handlu moich klientów - i z tego też żyję:) mój mąż ma firmę i na razie doczepiłam się do niego, ale już wkrótce /po macierzyńskim/ pójdę na swoje, no zobaczymy...
 
ROni rozumiem już wszystko:tak:
CHolerka trzeba mu jakoś komurke przemycić:dry::ninja:

Kate no i bardzo dobrze:tak:Tak trzymaj kobitko:-D
Własny gabinet to super pomysł:happy:
 
Roni zalatwcie sobie to L4, popytajcie sie znajomych w kazdym miescie jest lekarz, ktory wystawi L4 np za okolo 50zl lub idzcie gdzies prywatnie. jednorazowo napewno zalatwicie.
kurcze jak nie da sie normalnie to trzeba kombinowac, napewno jego obecnosc bedzie dla ciebie bardzo wazna!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry