• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamusie grudniowe:)

ja tez nic nie licze-wazne ze w ogole sie rusza.mysle ze nie wszystkie ruchy czujemy, a przez to, ze niektorzy lekarze zalecaja liczenie, tylko czlowiek sobie dziwne filmy wkreca. tez kiedys przeczytalam gdzies w necie ze nalezy udac sie do lekarza 'jak ruchy beda podejrzanie intensywne'. i tu znowu problem;bo jakie to sa?
 
reklama
ja po wizycie, wsio ok oprocz tego ze sie gagatek(ka) jednka przekrecila glowa do gory tak jak myslalam, a ze mam takie tendencje do nieprzekrecania z powrote to cos mi sie widzi druga cesarka...

USG mam dopiero na 30listopada, to dam znac

oki spadowywam
 
Atol, gratulacje ! :-)

Ja liczę te ruchy, bo mam tą cholerną cholestazę - jedyny korelat z dobrostanem dziecka to te ruchy, jak przestanie się ruszać to lecę pod skalpel w trybie awaryjnym. No to czasem mam dzień z paniką... Mój gin to mi nawet nie kazał ich liczyć, ale wiecie, nie ma to jak sobie wkręcić :dull:

A wam już schodzi dzidzia w dół miednicy? Czy to się dzieje jakoś niedługo przed porodem? Bo ja już mam, jak to powiedział lekarz "głowę do rodzenia"
:-D
 
Patrz, a u mnie główka jeszcze wysoko... szyjka długa i niegotowa... powiedział, że 2 tyg. to minimum...
Aha - w sprawie czopa... przeczytałam gdzieś, że jeśli odchodzi czop i jest on taki bez krwi, to jeszcze sobie możemy poczekać, ale jeśli ten czop odszedł z krwią /jak przy miesiączce/, to znaczy, że poród max. do 24 godzin się odbędzie... u mnie tak było z Asią...
no... ale co kobietka, to inaczej...
 
a mnie juz taki kawalek czopa odpadl w II trymestrze.Lezalam po tym z rowarciem w szpitalu,ale na szczescie nie bylo krwi i wszycho juz jest dobrze.Teraz to juz wogole brzuch mi sie trzyma jak zalny betonem.

Poza tym ostatnio mialam takie durne sny,ze az sam sie zestrachalam.Pomijajac to ze dzieko mi wychodzilo przez skore na pepku...to ostatnio snilo mi sie ze skurcze co 15 min i glowka dziecka zaczela sie opuszczac do kanalu rodnego i Mikolaj juz sie dusil,a ja sie zastanawialam kiedy w koncu beda te co 5 min...Rowarcia tez nie bylo...a dziecko sie dusilo..Mammamija
Mam stracha
 
Nonek a wy jak sie czujecie...???
Wszystko dobrze??????
Pisz co tam u ciebie...bo w koncu masz przy sobie naszego pierwszego bobasia grudnowego:happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2: :happy2:
Buziaki dla Marianki
 
reklama
Będzie dobrze!!!

W sprawie snów - nie przejmujcie się i jeśli te sny były straszne, to po prostu o nich zapomnijcie!!! Sen, to pomieszane obrazy z rzeczywistości oraz nasze przeświadczenia i nieuświadomione lęki, obawy, ale też marzenia, itp... Więc mogą być nawet straszne!!! Ale i przyjemne...
Sen to tylko sen...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry