reklama

mamusie grudniowe:)

No to ja... nadal nic...

brzuch natomiast obniża mi się z godziny na godzinę, jak to stwierdził mój mąż, a on wie najlepiej :tak:
wczorajsze skurcze przeszły po kąpieli i seksiku... dziś też był seksik i nadal nic :( drażnienie brodawek odpada, bo są tak wrażliwe, że wymiękam :szok:

nic mnie nie boli, nic mi nie dolega, dzidzia szaleje... nie wiem czy nie za dużo :)
 
reklama
Wieści z frontu:

SMS od Nieistotnej, dnia 3.12.2006, godz. 12:28

"Cała noc zeszła nam na nauce karmienia. Gdyby nie to, że jestem taka obolała byłoby nawet nieźle. Ciężko mi, bo nie mogę leżeć na boku. Karmię na siedząco, ale szybko plecy wysiadają. Maluszek trochę grymasi, bo woli pić ze strzykawki, hehe... Właśnie teraz jest na solarium, bo ma lekką żółtaczkę. Dzis pozwolono mi zjeść 3 suchary, co poprawiło mi humor. Jak Mały zwalczy zółtaczkę, to może nawet wypuszczą nas jutro. Jak nie, to we wtorek. Czekam niecierpliwie na następne grudniowe maluchy! Całuski"
 
trzymajcie się kobitki!!!

JA wdług usg powinnam dzisiaj rodzić hihihihihi...

Mnie dzisiaj cały dzień kręgosłup nawalał tak, że łzy w oczach!! Ale po smsie od Roni mówie musze zajrzeć co jest grane i czytam a tu lipa i jak Ania się nie rozdwoi to weekend będzie bez emocji:-p
 
Hi! Fajnie że Nieistotek dochodzi do zdrówka. Kate_less trzymaj sie kobito i powodzenia w przyspieszaniu porodu ;), ..aenye takie bóle to przygotowanko do rodzenia ale spokojnie. Kicia dobrze że z młodym ok. Sugar teraz możesz się bezstresowo rozdwoić. O tatuażach pierwsze słyszę ale Kasia_z rozsądnie mówi. A u mnie w nocy koszmar cała godzina skurczy co 8 minut, już myślałam że pojadę ale przeszło i czekałam na odejście wód, bo z lilem tak się zaczęło. Ale nic z tego dziś jest ok. Pozdrawiam serdecznie i do jutra.:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry