reklama

mamusie grudniowe:)

wlasnie wrocilam ze szpitala!
szyjka twarda zamknieta, robili mi ktg wszystko ok!
ale lekarz mowil ze juz teraz w kazdej chwili moze sie zaczac :eek: .
chcial mnie zostawic na obserwacji, ale sie nie zgodzilam.
skoro z malym wszystko ok to doszlam do wniosku, ze nie ma sensu, tak bym musiala zostac 3-4 dni, jakos wytrzymam z tym bolem (moze przejdzie).
podpisalam mu oswiadczenie, ze rezygnuje na wlasna prosbe!
umowilam sie ze jak cos to szybko przyjade, mieszkam niedaleko szpitala!

kate_less trzymamy kciuki!! jak cos koniecznie daj znac!!
 
reklama
Kate! moj men ma to samo :-D chodze i co chwile "SSSSykam" z bolu, a on z przerazeniem w oczach: "rodzisz!?"?? :-D (od wizyty u gina chyba mu sie wkrecilo, jak uslyszal, ze synus juz jest ready to go i teraz w kazdej chwili moze wyjsc)
i tez juz mnie powoli stresuje. do tego stopnia, ze pojechalam do mamy, pozyczylam szpitalny komplecik - mega oczojebny, jak mowi Sugar ;-) rozowy szlafroczek, rozowe klapki pod prysznic i rozowe reczniki do kapieli (takie ladniusie, hehe, z kwiatkami. ciekawe, jak beda pieknie wygladac po kapieli w brazowe plamy FUUUUUUUJJJJJ! :-D ofcoz biore tez ciemny rcznik, jakbym miala miec jakies krwawienie mocne i maly bordowy reczniczek do podmywania)

dzisiaj mam wyjatkowo zly dzien, naprawde mnie brzuch napierdziela jak cholera. nie wiem, czy to skurcze czy tylko mega obolaly brzuch i brykajacy Fifol, a moze jego glowka schodzi nizej a i on sie ustawia do pozycji wyjsciowej (chociaz niby juz w niej "jest").
czuje bole krzyza, ciagna mnie nogi (jakby rosly, znacie ten bol?), brzuch baaaaaaaaardzo i co jakis czas tak masakrycznie mocno, puszcza dopiero po chwili. moze to skurcze? ale Fifol sie wtedy rusza, to co to znaczy? powiedzcie, doswiadczone mamuski!!!

kate, ale byloby fajnie, gdybys sie rozsypala!! trzymam kciuki, bys miala jutro malenka przy sobie :-) po 1.12 3.12 to kolejna superancka data!!! moja szczesliwa liczba to 3 :-)
 
To ja... jeszcze się nie kąpaliśmy... może za jakieś pół godzinki...

Aenye - mam to samo... to znaczy skurcz co 15 minut dłuuuugiii, bezbolesny... i wtedy się dzidzia zaczyna wiercić... i ten ból schodzi w dół macicy... nic mnie więcej nie boli... ale najchętniej to bym się porzygała... bo jest mi niedobrze a nie za bardzo mam czym...
kurcze nie wiem co to za bóle... przy Asi tak nie miałam... przy Asi były bóle jak na okres x 10 i odszedł mi czop... a tu nic...
Kicia - super, że jest OK!

P.S. normalnie sobie pomacam tam w środku i sprawdzę czy jest twardo i zamknięte czy miękko :baffled: ... tylko nie wiem czy te oba stany się różnią. hihihi
 
fajnie się czyta to wszystko teraz :-)
ja dotarłam do Lodzi
wczoraj byłam na Camerimage na pokazie przedpremierowym filmu przy którym pracowałam rok temu
fajnie było ;-)

siedzimy sobie u moich rodziców i zbijamy bąki
u mnie jak na razie wsio ok
w czw ide do gina i sie zobaczy wtedy co w koncu ze mna hehe
ale generalnie od piątku mogę zacząć rodzić
luz blus

dziewczyny trzymam kciuki za wszystkie!!!

ps
jakie ciuchy wzielyscie do szpitala dla maluchów?
 
u mnie torba nie spakowana wlasnie ze wzgledu na to, ze nie wiem, co mam dla malucha do szpitala zabrac :-D dla siebie juz wszystko prawie myk. ale dla tyciola nic.
 
ano wlasnie...
i cholernie mi tych rzeczy duuuzo wyszlo
bsz gdzie ja to pomieszcze???

a jakie koszuliny dla siebie?
na porod i potem of kors
bo ja chyba wezme dwa duze tiszerty na sam porod a koszule to potem
 
ja mam torbę jak na wakacje:laugh2: najwięcej miejsca zajmują chyba ręczniki i szlafrok. na poród mam nadzieję że coś dadzą w szpitalu, inaczej będę musiała zniszczyć swoją koszulkę. T-shirt(taki XXXL) nie zakrywa mi nawet tyłka:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry