HEHEHEHE wariatki! uwielbiam was :-) kazda jedna steka, ze juz koniecznie chce dzidziusia ;-) HEHEHE...
a ja dzisiaj skonczylam szkole rodzenia (dostalam polarowy kocyk z nivea baby - sliczny i super do szpitala sie przyda!), wiec juz generalnie tez jestem READY!
i wnerwily mnie dzisiaj ciotki (urodziny tatusia mojego kofanego) twierdzac, ze brzuch mam wysoko bardzo, i ze nie wygladam, jakbym miala w przeciagu tygodnia urodzic (jedna z nich jedno urodzila, druga dwoje, tez mi ekspertki). to ja im na zlosc, ze moze wlasnie dzisiaj w nocy urodze.
i kurczaki, przyszlam do domu, usiadlam "na glebszego" ;-) i mowie wam, skurczybyka dostalam okresowego, az chwile zabolalo ;-) i nagle mnooostwo, mnostwo sluzu - az taka grudka, jak opuszek kciuka, wypadla. nie wiem, czy to czop, bo generalnie od kilkunastu dni duuuuzo mialam podobnego sluzu, tylko nigdy nie w formie grudki. ale kolor identyczny jak tez zwykly, taki zoltawy.
ale moze to zbieg okolicznosci ;-) w kazdym razie na razie wiecej podobnych, mocnych skurczy nie mialam, tylko cos mnie "kreci", jak kiedys w wieczor zanim dostalam okres (zawsze dostawalam rano, o dziwo!). ale to juz nie pierwszy raz, wiec bez obaw.
i w ogole chce sie pochwalic, umowilam sie wczoraj z anestezjologiem (mowilam chyba juz), taka gadula ze nie wiem! i raczej na pewno skorzystam z jego pomocy. i mam juz spakowana torbe, jestem ogolona, wszystko cacy. tylko jeszcze mam kupe roboty w firmie, ale tak bedzie do swiat i to coraz gorzej! wiec ogolnie - moge rodzic ;-)
tylko maly sie nie spieszy ;-)