A z Sarą to już woła o pomstę do nieba, co oni ją tak tam trzymają bez sensu. Już chyba bym się wkurzyła i wylazła na własne życzenie. Ale ja to jestem strasznie negatywnie nastawiona do lekarzy (może przez to że studiowałam m. in. na AMG i znam ich i ich dziwne klimaty...), no i się lubię poawanturować jak oni traktują mnie przedmiotowo....
Roni, my właśnie zaczynamy walkę z mieszkaniami hihi
My dla odmiany ze spółdzielnią mieszkaniową, która właśnie ogłosiła wzrost cen - rewelacja. Najlepszy jest prezes, który nie może uwierzyć, że 200 osób posądza go o oszustwo, bo "on przecież się czuje jak nasz dobry ojciec".
Z czego mamy bekę, to z tego, że wszyscy się zorganizowali i chodzą i nagrywają prezesa na dyktafon i piszą ciągle wszystko do niego poleconymi. Nie tego sie chyba spodziewał. Pewnie się w sądzie spotkamy, ale najpierw chyba dopłacimy i zamieszkamy tam. Na szczęście wpis sądowy to tylko 200 zł. Hyhy