Hej laseczki...nie chce straszyc ani siebie ani was
Tylko tak sobie pomyslalm ze wspomne..heh
Czekam wlasnie na obiadzio,bo cos mi glodno...dzis pozniej niz zwykle,ale spox
No,ale o co chodzi...a wiec chodzi o to ze chyba jak nie bolalo to zaczyna bolec po tym masowaniu chyba.Dzieciak robi mi piruety w brzuchu.Chyba patrzenie przez "pepkowy wizjer" juz mu sie znudzilo i zaczyna sie pchanie na swiat.
A ja sobie siedze przed kompem i tak sie zastanawiam...czy nie moglby sobie jeszcze poczekac.Nie licze skurczy...bonie ma regularnosci...
Do tego od rana cos mi wlazlo pod lopatke.Zupelnie jakby mnie ktos kijem potraktowal
NIE CHCE DZIS RODZIC...
Juz chyba wiem dlaczego mam takiego luza i nie pierdze pod siebie co chwile z podniecenia ze to juz......BOJE SIE CHOLERNIE-to chyba dlatego