reklama

mamusie grudniowe:)

wlasnie ;-) pierwszy taki Filipkowy Sylwesterek! ja od kilku lat jezdzilam to tu, to tam na Sylwka, a w tym roku w domku, zaraz jedziemy do rodzicow Dawida (moi sie bawia w najlepsze, heh), poswietujemy przy lampce szampana, barszczyku, goracych pasztecikach i innych pysznosciach..
moj maly to Aniolek :-) warto sie z nim pobawic dzisiaj :-D

a Wam tez zycze, by Wasze Aniolki byly prawdziwie anielskie!!! grzeczniutkie, spiace slodko cale noce, zdrowiutkie, nie przesikujace ubranek, kupkajace rowno co dzien, bezkolkowe i w ogole najszczesliwsze! i zeby zaden baby blues nie dokuczal, ani zadne inne depreszki i smutki! i by spotykaly Was same mile niespodzianki! i w ogole - ZDROWIA, SZCZESCIA, RADOSCI i SPELNIENIA MARZEN!!!
 
reklama
ja mialam przez pierwsze trzy, cztery dni po powrocie do domu... najgorzej tuz po... normalnie nie znosilam, jak ktos do nas przychodzil (a byli to najwyzej rodzice i rodzenstwo) - raz tak ryczalam po ich wizycie, ze szok ;-)
kurcze, mnie tez wnerwil raz Filip strasznie w nocy - jak nie chcial zasnac od 2 do 6 rano, a ja nieprzytomna padalam nad nim... jak lezelismy juz razem w lozku, to jak tylko udalo mi sie kimnac, on zaczynal jeczec i tak w kolko... heh ;-) i myslalam sobie - matko, i tak juz teraz bedzie zawsze..? nie bede mogla nic dla siebie zrobic? nawet sie wyspac? ani podmyc (za kazdym razem, jak ide sie myc, malemu sie o mnie przypomina i nic nie jest lekiem na to "cale zlo")? ani obejrzec filmu?...
ale przeszlo... teraz podziwiam jego tycie raczki... to osmy cud swiata :-)
 
Kurcze miałam złożyć życzenia o północy ale ssaku się przyssał od 19:00 do 23:00 i padłam na pysk :zawstydzona/y: mąż mnie obudził o 24:00 kieliszkiem schłodzonej herbatki laktacyjnej :-D mniam

Wszystkiego naj naj w nowym 2007 roku
 
Wszystkiego naj w Nowym Roku!!

Mój synek Nowy Rok powitał czterokrotnymi wymiotami w nocy...
Ja już jestem załamana. Wygląda jakbym dawała mu toksyczne mleko. Mam nadzieję że jakiś lekarz powie coś mądrego. Niestety przez Święta i Nowy Rok do lekarzy dostęp ograniczony. On w kółko je i wymiotuje. Zwymiotuje to głodny i je znowu. Odbekiwanie nic nie daje ... :no: W końcu za trzecim, czwartym karmieniem nie wymiotuje i zasypia (albo ze zmęczenia).
:sick::sick::sick::sick::sick:
 
Kasiu od mojej przyjaciółki synek był uczulony na jej mleko :eek: to podobno czasem się zdarza może i tak jest u Ciebie ... może podaj mu modyfikowane i zobaczysz jak się zachowa
 
Witam w Nowym Roky, wszystkiego najlepszego!

kasia z ja czytalam w jakiejs madrej ksiazce ze po wymiotach lepiej nie karmic od razu bo moze wlasnie znow zwymiotowac, dac troche herbatki albo glukozy, moze to jest sposob?

u mnie odpukac jak na razie w miare ok, Helenka tyllko ma problemy z kupa, po Bebiko miala zatwardzenie, zmienilam jej na Nan i zaczelam dopajac i wczoraj strzelila juz kilka kupek, z placzem niestety ale ostatnia juz byla w miare ok. Mam nadzieje ze to sie jakos unormuje. Aby to 4 miesiaca, wtedy soczki i inne zaczna regulowac kupsko:-) . Poza tym ma troche przestawiona dobe, bo w dzien spi jak aniolek a wnocy jakas nagla aktywnosc sie pojawia, gdyby mi Hania w dzien nie szalal to by bylo ok, a tak ani w dzien sie wyspac ani w nocy. ehh zycie...
 
reklama
zdrowia, zdrowia, zdrowia i grzecznych dzieci!!! :-D

moj tez ma przestawiona dobe, ale mam nadzieje, ze mu sie zmieni niedlugo. na razie zasypia ok.3-4 w nocy na 4h, i spi do 16 jak susel.
potem dlugo nie spi, znaczy wali w kimke co jakis czas na chwile... i sie bawic wtedy trzeba, i smoka dawac, i cycka.. ;-)

najdziwniejsze, ze po kapieli ani mysli spac :szok: myslalam, ze dzieci to po kapieli od razu lulu na pol nocy co najmniej!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry