reklama

mamusie grudniowe:)

Pozatym ostatnio szarzyzną zwiało

Mamie dopiero co wlosy zaczynaja odrastac po chemii,a wczoraj dowiedzialam sie ze ciotka tez ma raka.
Wczesniej babcia wychodowala to badziewie.
Kurcze co za scierwoo!!!!!!!!!!!!!
Ciekawe kto bedzie nastepny...pewnie ja
 
reklama
Majeranka ma goraczke:-( , nie wiem dlaczego. Jest marudna od rana, ale nic wiecej. Nie mam pojecia co jej moze byc...
 
A ja chora i chora... no już mi trochę przechodzi...
Bałam się o synusia, bo miał 37,1C w czwartek i trochę kaszlał, to wezwaliśmy pediatrę, ale stwierdził że Piotruś zdrów jak ryba na szczęście. Teraz już nie ma temperatury.
Za to sprzedał nam patent na katar.
Po pierwsze - zimno w domu, im zimniej tym bardziej obkurczona śluzówka, na noc powinno być 20C nie wiecej
Po drugie - do noska sol morska - kilka minut poczekac i sciagac katar jednoczesnie inhalujac sola. Dziecko kladziemy na swoich kolanach na brzuszku , glowka w strone kolan, nozki na naszym brzuszku podkurczone. Kolo stop na podlodze miska z goraca woda z sola - i tak w takiej pozycji sciagamy katar Frida, ze dziecko ma glowke w dol - wtedy katarek nie splywa do gardla
Po trzecie - Fenistil w kropelkach - obkurcza sluzowke (my dostalismy na recepte, nie wiem czy mozna bez)

Za to dostal plesniawek :(
Na razie Aphtin i sok z burakow testujemy, ma 3 male i nie wydaja sie mu przeszkadzac.. pewnie od walki z naszymi wirusami to wylazlo
 
Prawie 38 miala, teraz jakby troszke lepiej. Fenistil w kroplach tez mam, na te skaze bialkowa. Ja spodziewam sie, ze to od zebow, bo piana jej z ust cieknie ( nic tylko wscieklizna;-)).Kciuki sobie pozera. Ale jeszcze nie ma rozpulchnionych dziasel. Pewnie w srodku jej rosna i ja to drazni. Poczekamy zobaczymy!
 
no witam,ja nadal bez suwaczka :( wiecie ja z moja Alutka mialam przejscie jak miala 8 tygodni.przeziebila mi sie tak mocno ze miala katar i kaszel.Lekarz dal wapno,witc,krople do noska i gorzki syrop na kaszel,sol morska w spraju i frida do noska...ta frida to suuper rzecz.Byla poprawa po 8 dniach ale na 10 dzien Alusia zaczela mi sie lać na rekach i krztusic katarkiem,bylo juz pozno wiec ja przechylilam glowka na dol aby sie nie dlawila i pojechalismy taxi do szpitala i tam z polecenia pediatry zrobiono rtg klatki aby sprawdzic czy wszystko ok.Okazalao sie ze jest ok.szkoda ze szpital mnie olał i nie odsluzowal corci skoro widzial stan jej noska...nastepnego dnia Alka znowu mi lała sie na rekach i pediatra wezwal mnie na odsluzowanie noska do przychodni...okazalo sie ze NOS zawalony totalnie bo i takiego gestego to i frida nie sciagnie za to dzieki fridzie uniknela antybiotykow,no i okazalo sie ze lała mi sie przez rece przez syrop bo on tak dziala jak sie stosuje go 8 dzien.Lekarz kazal odrzucic syrop i zakraplac nosek sola...alusia juz zdrowa ale za to w domu wieszam mokre pieluszki na lozko,przy lozku miska z woda do nawilzenia powietrza i psikam sterimarem nosek bo czasem ma sapke...za goraco moze nie mamy w domku ale te kaloryferki swoje robia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry