reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Kurcze Nieistotna..
Alez twoj synek bidulka sie meczy.Ciagle cos.
Moze dasz rade uniknac antybiotyku??????
A gdzie on tak ciagle lapie te infekcje???
 
Nieistotna a może on właśnie od tych antybiotyków taki chorowity?:confused: Jego odporność nie wzmacnia się przez te leki.. może teraz coś bardziej naturalnego.. wczoraj Kasia_z pisała o inhalacjach z soli morskiej.. może najpierw to??:confused: a kaszel nie jest przypadkiem z kataru??:confused:
My dodatkowo smarowaliśmy małemu na kaszel klatkę piersiową, plecki i stopy do kolan olejkiem kamforowym- po kąpieli na rozgrzane ciało smarować i ubrać szybko i plecki opukać.. widać efekty.. Nonek kiedyś mi podpowiadała olbas oil.. ale niestety dla dzieci w tym wieku tylko olejek kamforowy..
Unikaj antybiotyków bo on nigdy nie zdobędzie naturalnej odporności..:baffled:
 
Nieistotna kurde sama nie wiem co ci poradzic. Jedynie to jesli to mozliwe staraj sie uniknac antybiotykow. One zmniejszaja odpornosc. Im wiecej antybiotykow tym mniejsza odpornosc.
Majerana tak jakby troche lepiej, choc na buzi znow wysypana.
 
Nieistotku Antybiotyki potwornie osłabiają układ odpornościowy:sick:
Radzę już nie podawać za chiny tego Filipkowi. Wit. C i może apap dla niemowlaczków wystarczy:confused: U nas tzn u Lila jak był maciupy wystarczył:tak: :-)
Pozdrowionka
Alusia, zrób wklejanie foty jeszcze raz od początku zaczynając od zmazania adresu który sie wyświetla. czasem taki zwyklak pomaga:tak: ;-) :-)
Asia ELO:-)

Roni gdzież ty:confused:
 
luckymama Elo ;-);-)

No wlasnie Roniak...ja juz sie odkopalam..teraz Twoja kolej..:tak:
Dosyc bunkrowania sie...
Trza sie gotowac na wiosne.
Juz niedlugo,bo za niecaly miech:-)
 
czesc, babeczki!
ja dzis przeszczesliwa :-) maly przespal w nocy 7 godzin bez przerwy!!! po raz pierwszy od jakichs 3 tygodni! (ostatnio spal 5,5 lub 4,5h) jesu, ale sie zregenerowalam :-) i jakis spokojniutki, kochaniutki... wczoraj tez byl grzeczny od poludnia :-) bomba.

ale musze sie przyznac, ze wczoraj po raz pierwszy zignorowalam jego ryk... nakarmilam malego i chcialam sie zdrzemnac, a ten we wrzask. poniewaz byl z mezem, nie wstalam. maz mu spiewal, gadal, chodzil z nim na rekach (haha biegal prawie), a na niego nic nie dzialalo... w koncu i Dawid sie wnerwil, polozyl go na kanapie, usiadl obok i tyle. maly poryczal jakies 15min i cisza. nawet zaczal sie smiac :-)
bez kitu, mialam wczoraj juz takiego nerwa rano, bo nie dawal nam zyc ostatnio wcale! rece opadaly. no ale czuje sie troche jak wyrodna matka :zawstydzona/y: choc wiedzialam, ze najedzony, wykupkany, czysciutki.
 
aenye moja Milenka też ma takie jazdy mówimy wtedy na nią Dzidzi Marudu ;-) i najlepszym lekarstwem jest własnie odłożenie :tak: pomarudzi, wyryczy się i zaśnie albo zaczyna coś gadać :-D
 
reklama
nieistotna jest jescze pulmez baby, co prawda niby od 6 miesiaca ale mi pediatra powiedziala ze moge juz stosowac, jak Hani byla chora to jej smarowalam stopki i piersi pulmexem po kapieli i hop do lozia

a co do antybiotykow to dziewczyny maja racje jak najdalej od nich
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry