• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Dziewczyny jestem, żyję ledwo:crazy:
Czytam ale nie odpiszę... wybaczcie nie mam siły a jeszcze Młodemu zęby dają się we znaki bo miauczy całymi dniami i nie bardzo chce już w leżaczku leżeć:no:

Dobrej nocki (dzięki Bogu przesypia je całe)

Pojawię się po weekendzie:tak:
 
reklama
Kroczku leżaczek? Moja może w sumie trzy godziny swojego życia w nim spędziła..

MadzikM ta neurolog wczoraj do młodej: wyrosnij z tego i daj mamie żyć ;) także musimy czekać aż wyrosną. Jak po kleiku?

Marcia co zdecydowałas z praca?

Agunia a Ty wrocilas? Jak Julek to znosi?
 
Olek dzisiaj o północy stwierdził, że dosyć spania. Budził się co chwilę i sam nie wiedział po co więc wył. Pampers suchy, jeść nie chciał, pić też, więc potuliłam, uluałam, odłożyłam do łóżka i za 10 minut to samo. Wzięłam go do nas i tak w zasadzie skończył się mój sen. O ile ostatnio w dzień zachowywał się rewelacyjnie, to przez ostatnie kilka dni ciągle płacze i marudzi, więc w takim układzie że i dzień i noc mam przewalone to już nie daję rady... :confused2:
Dołączam do grona matek czekających i liczących na to, że przeżyją do tego czasu nim się dzieciaki ogarną.
Ciężko jest
 
Witam :-)
Na dworze leje i zimno.
Katjuszka ja w taką pogodę nie idę na spacer, ale stawiam wózek w ganku i Kinga tam śpi. No, ale ja mam ten komfort że moje dziecko jednak trochę śpi w dzień.
Madzik jak noc po podaniu Emmie kleiku? Ja wczoraj dałam małej kaszkę ryżową do mleka i po raz pierwszy wypiła prawie 150 ml i noc nawet względna, bo tylko 2 pobudki :tak: Widzę światełko w tunelu ;-)
L-oka zdrówka dla małego.
Kroczek powodzenia w przygotowaniach.
 
Witam porannie,.

Co to się porobiło z większością dzieci, że tak wam spać nie chcą. Może to faktycznie zęby ich męczą

Julek wychłeptał właśnie całe 20 ml kaszy i ni chu chu więcej nie chce ruszyć. Wiem, że powinnam go przetrzymać, i codziennie rano sobie to obiwcuję, ale jednak ciężko mi słuchać jak płacze, bo jest głodny.

Kajtuszka powrót do pracy przesunęłam o dwa tygodnie, bo Julko jednak wył niemiłosiernie jak wychodziłam z domu.
 
Olek dzisiaj o północy stwierdził, że dosyć spania. Budził się co chwilę i sam nie wiedział po co więc wył. Pampers suchy, jeść nie chciał, pić też, więc potuliłam, uluałam, odłożyłam do łóżka i za 10 minut to samo. Wzięłam go do nas i tak w zasadzie skończył się mój sen. O ile ostatnio w dzień zachowywał się rewelacyjnie, to przez ostatnie kilka dni ciągle płacze i marudzi, więc w takim układzie że i dzień i noc mam przewalone to już nie daję rady... :confused2:
Dołączam do grona matek czekających i liczących na to, że przeżyją do tego czasu nim się dzieciaki ogarną.
Ciężko jest

Łącze sie w bólu. U nas Mlody poszedl spac o 23:30 :) co 2 h pobudka a o 5:30 juz wstal na dobre. Takze tez oczy mam na zapalki i licze ze sie kimne w ciagu dnia razem z nim.

U nas juz troche lepiej - Mlody juz nie goraczkuje, oczko ciutke lepiej, za to zeby smarujemy i smarujemy bo chyba wyjsc nie moga i boli. Milego piateczku!
 
eh te nocki :-(, u nas też kiepsko. Pobudki co 1,5h, a 5.20 już po spaniu. Plus taki, że pobudki 5-minutowe i śpi dalej, wieczorem od 20 śpi. W ciągu dnia szans na drzemkę nie mam, póki co funkcjonuję nieźle - pogoda sprzyja, spacerków dużo, a dotleniony organizm lepiej funkcjonuje.
Nie wiem skąd te pobudki, nieważne czy na noc cyc, czy kasza, budzi się tak samo. Może to skok, bo akurat w tym między 23 a 26 tyg dziecko może częściej się budzić w nocy.
 
Viltutti - może to faktycznie Olka tak zęby męczą? Nie pomaga smarowanie dziąseł + Viburcol?

Katjuszkaaa, Edysiek - noc nawet nie taka tragiczna. Emma padła po kleiku popchniętym mlekiem o 20:30. Ja poszłam spać o 21:15. Emma obudziła mnie o 24:30 ale tylko się przewróciła się parę razy i poszła spać dalej. Obudziła się potem o 1:40, zjadła mleko na śpiocha. Potem pobudka o 4:40, pielucha + butla+ zabawa na łóżku bo się spać odechciało, zasnęła o 6:00 i spała do 8:40.
Więc jak na Emmę to całkiem nieźle.:-)
Przynajmniej nie mam ochoty dziś wyjść z domu i nie wrócić.:-D

Dzisiaj idziemy z mężem zaprezentować Emmę w pracy (pracujemy w tej samej firmie). Pewnie jak tyle osób to niej pociumka to dzisiejsza noc będzie tragiczna ale zobaczymy. A ją już się cieszę, że zobaczę znajomych.
 
hej
przeczytałam tak mniej-więcej(z naciskiem na mniej). Współczuję nocek i łączę się w bólu:baffled::baffled: Starszak mi sie pochorował, temp całą noc, a dziś szczeka-czyli krtań....nie wspomnę nawet, że nie spałam całą noc, a jutro wesele mamy.......:eek::wściekła/y::wściekła/y:
Sorki-nadrobię po weekendzie.
 
reklama
Viltutti - może to faktycznie Olka tak zęby męczą? Nie pomaga smarowanie dziąseł + Viburcol?

Katjuszkaaa, Edysiek - noc nawet nie taka tragiczna. Emma padła po kleiku popchniętym mlekiem o 20:30. Ja poszłam spać o 21:15. Emma obudziła mnie o 24:30 ale tylko się przewróciła się parę razy i poszła spać dalej. Obudziła się potem o 1:40, zjadła mleko na śpiocha. Potem pobudka o 4:40, pielucha + butla+ zabawa na łóżku bo się spać odechciało, zasnęła o 6:00 i spała do 8:40.
Więc jak na Emmę to całkiem nieźle.:-)
Przynajmniej nie mam ochoty dziś wyjść z domu i nie wrócić.:-D

Dzisiaj idziemy z mężem zaprezentować Emmę w pracy (pracujemy w tej samej firmie). Pewnie jak tyle osób to niej pociumka to dzisiejsza noc będzie tragiczna ale zobaczymy. A ją już się cieszę, że zobaczę znajomych.

jak po wizycie w pracy? :)

hej
przeczytałam tak mniej-więcej(z naciskiem na mniej). Współczuję nocek i łączę się w bólu:baffled::baffled: Starszak mi sie pochorował, temp całą noc, a dziś szczeka-czyli krtań....nie wspomnę nawet, że nie spałam całą noc, a jutro wesele mamy.......:eek::wściekła/y::wściekła/y:
Sorki-nadrobię po weekendzie.
oj zdowka dla synka i bawcie sie dobrze!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry