reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

O kurcze nie bylo mnie kilka dni a tu takie wiadomosci :-( Kali, orchidea strasznie mi przykro.

Eh rzeczywiscie takie wiadomosci nie nastrajaja pozytywnie :-( a jeszcze jak pomysle ze do wizyty jeszcze 3 tygodnie to masakra. Szczegolnie ze u mnie tez objawy slabiutkie. Kurcze mam coraz wiekszego stresa.

U nas panuje chorobsko. Od czwartku Tymek przeziebiony(na szczescie jemu juz zdecydowanie lepiej) a od soboty dopadlo mnie. Katar i bol gardla. Wczoraj czulam sie fatalnie. Mam nadzieje ze dzisiaj bedzie lepiej bo do pracy trzeba isc.
 
reklama
orchidea - :( strasznie mi przykro... trzymaj sie!!!!

karola_00 - witaj i gratulacje!!!

marcia - a czy przypadkiem nie pracujesz w punkcie szczepien? (czy coś pokręciłam?)
 
Niciaa ja pracuje teraz w dwoch przychodniach przyjmujac dzieci, a szczepienia mamy w czwartki w jednej z nich. Obstawiam ze pewnie sama przywloklam tego wirusa co nas zlapal z pracy. Eh..
 
Kali, Orchidea bardzo mi przykro z powodu Waszej straty, sama to przechodziłam więc rozumiem... Mój lekarz mnie wtedy pocieszył, że po stracie wzrasta prawdopodobieństwo, że następna ciąża będzie donoszona, a dziciaczek urodzi się zdrowy. Tego się trzymajcie, będzie dobrze !
 
Dzień dobry.
Ja umieram,mam zatkane zatoki i bola jak diabli a żadnych leków które stosowała do tej pory nie mogę brać:no:.Po popołudniu mam wizyte u ginki,może ona coś doradzi,bo czuje się tragicznie.
 
milenka na zatkane zatoki w ciąży podobno bardzo dobrze działa Sudafed, który można spokojnie brać. Na sierpniówkach niejedną dziewczynę uratował. Mnie też męczy katar, na szczęście nie zatokowy, ale w pierwszej ciąży też przeżyłam zapalenie zatok z gorączką. Skończyło się na antybiotyku. To było moje pierwsze zapalenie zatok i nikomu tego nie życzę. Ból okropny. Wracaj szybko do zdrowia.
 
milenka30: Przechodziłam zapalenie zatok w ubiegłym tygodniu i lekarka powiedziała mi, że jedyne co mi pozostało to amol ;-) Robiłam sobie trzy razy dziennie inhalacje z soli, mięty i rumianku, okładałam sobie zatoki ciepłą solą, nacierałam się amolem i stosowałam do nosa fizjologiczny roztwór wody morskiej. Co prawda modafen to to nie jest, ale w jakimś tam stopniu pomogło na objawy.
 
reklama
Dzięki dziewczyny.skonsultuję to z ginką dziś,ale napary i amol raczej nie dadzą rady,ja mam powracające zatoki od jesieni do wiosny,kilka razy w sezonie i często tylko antybiotyk pomaga.Do tego mam potworne bóle głowy i uszy już mi sie zatkały,także łatwo nie będzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry