• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
U nas dzisiaj lepiej. Tymek bez wymiotow i biegunki przez caly dzien i z wieksza energia. Ignas nadal z zatkanym nosem ale bez goraczki wiec jakies postepy sa. Apetyt ma przy tym nienajgorszy. A i energii sporo bo go sila spacyfikowalam do spania dopiero o 21. Oby dzisiejsza noc byla juz bez "atrakcji".
 
U nas noc tragedia,ja mam już dość,budziła sie chyba ze 30razy,ząb satnął w miejscu i może to on tak jej daje popalić.A mi nie służy wstawanie kilka razy w nocy bo mi głód pózniej nie daje zasnąć:wściekła/y:
 
Dzień dobry wszystkim :-) u nas na szczęście (i oby tak zostało) noce są naprawdę niezłe - z jedną pobudką na cyca. Dzisiaj Misio trochę marudził i obudził siostrę, która oczywiście do nas przyszła. Łóżko mamy spore, ale nie na czwórkę ;-)
Kojca sobie nie wyobrażam, ale dzięki Oliwii mieszkanie mamy właściwie bezpieczne (szuflady zamykane na zamki lub zatrzaski, dolne półki puste, kosmetyki, chemia itp wysoko itp) więc specjalnie się nie przejmuję, gdzie Misiek chodzi. Chyba że zbyt długo jest cisza.
A tak poza tym to podziwiam Was za codzienne wychodzenie na dwór. Ja się staram, ale jak pomyślę o zbieraniu dwójki (wczoraj zajęło mi to jedynie godzinę) to mi się czasem odechciewa. Szczególnie, że potem się nie mogę z niczym wyrobić.

Katjuszka - problemy z dwójką nie wynikają tylko z braku płynów, raczej ze struktury pokarmów stałych. Może spróbujesz jej dać jakieś dodatkowe owoce (gruszkę albo suszoną śliwkę)? U mnie to pomagało.
Agunia - jak tam noc? Julek coś marudził?
Co do przesypiania nocy, to u Oliwii brak nocnego karmienia bezpośrednio się nie przełożył. Tzn po jakimś czasie przestała się budzić, ale z miesiąc musiałam na taki efekt poczekać.

Dla chorujacych i zaziębionych dużo zdrowia :-)
 
Witam :-)
U mnie noc taka sobie, znowu jak mała obudziła się na mleczko to potem zasnąć nie mogła. Za to wieczór był ciężki, bo niby zasnęła szybko, ale zaraz się obudziła i nie chciała spać po czym puściła ogromnego pawia na pół metra :baffled: Może i dobrze, że akurat miałam ją na rękach, a nie jak była w łóżeczku. Po przebraniu jej, siebie i wywaleniu koca do prania trochę poleżała i jakoś zasnęła.

Ja chcę mieć kojec ze względu na bezpieczeństwo, nie mam drzwi między pokojem a kuchnią a zdarza mi się wychodzić na dwór i boję się jej zostawiać samej. Do toalety jeszcze mogę ją brać ze sobą, ale jak idę do piwnicy, czy do centralnego to już nie mam jak jej brać.
Zobaczę czy zechce siedzieć w kojcu, jak nie zechce to trudno będzie tam tylko czasami. A kojce mam dwa, jeden to takie turystyczne łóżeczko, a drugi taki duży drewniany. Na razie planuję rozłożyć ten pierwszy.

Agunia super, że Julek się naprawił. I zazdroszczę braku pobudek w nocy. Moja zjada na noc 210 ml wody, a jak dojdzie do tego mleko i kaszka to wychodzi 250 ml gotowej kaszki a i tak budzi się 2 razy w nocy :eek: Też będę starała się jakoś ograniczyć te pobudki, tak żeby druga była rano.

Zdrówka wszystkim chorującym.
 
Edysiek - witaj w świecie pawi :D F też puścił ale póki co tylko raz.

Nocka hmmmm spał owszem ale kręcił sie okropnie.

Głowa mnie boli wiec uciekam żeby nie smęcić ;)
 
Witam,

Marcia dobrze, że w końcu zaczynacie zdrowieć.

Edysiek Kinia sporo je jak na tak drobną dziewczynkę.

Truskawkowa głowa do góry.

Katjuszka u nas też były problemy z dwójką, ale odkąd zaczęłam podawać codziennie jogurt, albo twarożek z owocami to wszystko jest ok.

Zuzanka mi ciężko wybrać się z jednym więc myślę, że ogarnięcie dwójki niemal graniczy z cudem.

mika i jak dzisiaj.

U nas niestety była w nocy pobudka i ogromna awantura o cycka. O 4 skapitulowałam i w końcu go przystawiłam. Dzisiaj spróbuje jeszcze raz. Może jak będę go tak przetrzymywać to w końcu to nocne karmienie przesunie się nam jeszcze dalej, a że o 6 wstaje to dużo tego przesuwania nie ma. Pogoda piękna więc chłopaki poszli na spacer, a ja ogarnęłam dom, przygotowałam obiad i teraz odpoczywam w błogiej ciszy :-)
 
reklama
Truskawkowa ja też się cieszę, że jutro przedszkole. Jestem wykończona siedzeniem z dwójką przez te noce Młodej to spałabym na stojąco. Dziś znowu wstałam i czułam się jal na kacu.

Edysiek, Mika oby te wymioty jednorazowe były.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry